Hortex odradza się po Rosji

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-09-21 22:00

Spółka nie chce zrezygnować z wielkiego rynku. Nadrabia utraconą sprzedaż m.in. rozwojem dystrybucji w kraju i produkcją na miejscu. Sprzyja jej rosnący rynek soków

— W ubiegłym roku rozrachunkowym [który dla Horteksu kończy się w maju — red.] skupiliśmy się na inwestycjach w nowe linie produkcyjne i przebudowaniu modelu działania w Rosji. W tym roku doinwestujemy m.in. przejętą grupę Ren — mówi Tomasz Kurpisz, prezes Horteksu, należącego do funduszu Argan Capital.

TRZECI FILAR:
TRZECI FILAR:
Do dwóch nóg biznesu — produkcji mrożonek i soków — Hortex, zarządzany przez Tomasza Kurpisza, dołączył w styczniu dystrybuującą mrożonki grupę Ren.
Marek Wiśniewski

Odbudować relacje

Budżet na inwestycje to około 40 mln zł. Miniony rok spółka zamknęła 766 mln zł przychodów ze sprzedaży (o około 5 proc. mniejszymi niż rok wcześniej) i wynikiem netto 14 mln zł. W dwóch ostatnich miesiącach do przychodów dołożył się Ren (około 33 mln zł), nowa dystrybucyjna noga Horteksu.

— Dziś trudno powiedzieć, jaka będzie roczna skala przychodów z dystrybucji — mogą sięgnąć 150—200 mln zł. Restrukturyzujemy spółkę, wymieniliśmy kadrę zarządzającą, odbudowujemy wiarygodność i relacje z klientami, których Ren stracił z powodu problemów finansowych. Sezon lodowy był udany –powróciliśmy do dystrybucji wszystkich czołowych marek — informuje Tomasz Kurpisz.

Rynek mrożonek rośnie, ale głównie w dyskontach. W sumie pod względem wolumenu od czerwca 2014 r. do maja 2015 r. urósł o 3 proc., a pod względem wartości — o 1 proc., do niemal 700 mln zł — podaje Hortex za Nielsenem. — Niekorzystna sytuacja jest wynikiem m.in. przetasowań produkcyjno-dystrybucyjnych. Duzi dystrybutorzy zaczęli sprzedawać również swoje marki, konkurując z producentami znanych marek — twierdzi Tomasz Kurpisz.

Hortex dwa lata temu zakończył współpracę z dystrybutorem Iglotex. Przyznaje, że konsekwencją jest gorsza dystrybucja w niektórych regionach. Iglotex natomiast ogłosił niedawno zmianę strategii i wypuścił na rynek swoją markę — Proste Historie. Gros mrożonkowego biznesu Horteks robił w Rosji. Spółka nie podaje konkretnych kwot, wiadomo jednak, że z powodu embarga jej eksport w tym kierunku jest obecnie bardzo ograniczony. Znalazła na to sposób.

— Zlecamy produkcję w trzech lokalizacjach na miejscu z surowców importowanych z krajów nieobjętych embargiem. Mimo to nasza sprzedaż w tamtym rejonie spadła. Jesteśmy jednak przekonani, że warto przeczekać trudny okres, utrzymując w Rosji markę i kontakty handlowe — mówi prezes Horteksu. Z powodu embarga firma ogłosiła w ubiegłym roku grupowe zwolnienia w zakładzie w Rykach. Obecnie przetwórnia działa sezonowo.

Sokowe przetasowania

Po chudych latach odrodzenie przeżywa rynek soków. Do maja zyskał 7 proc. pod względem wolumenu i 4 proc. pod względem wartości. Doszło na nim również ostatnio do dwóch dużych transakcji — marki sokowe po Agros-Novie podzieliły między sobą Maspex, lider rynku, i znany z produkcji mleczarskiej Polmlek.

— Kiedyś mieliśmy kilkunastoprocentowe zwyżki rok do roku, później nastąpił spadek, teraz rynek się odbudowuje. Kilkuprocentowy wzrost kategorii SNN [soki, napoje, nektary — red.] jest do utrzymania. Pojawienie się nowego gracza może ożywić kategorię, ale ruch na rynku wprowadzają też nowości, np. soki nie z koncentratu, które rosną burzliwie i w segmencie soków stanowią już prawie jedną czwartą — mówi Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków.

— Trudno powiedzieć, czy pojawienie się nowego gracza coś zmieni. Wraz z Agros-Novą zniknął silny gracz numer trzy, a Polmlekowi bez części marek raczej trudno będzie odbudować pozycję firmy przed podziałem. My rośniemy — zaznacza Tomasz Kurpisz. Według nieoficjalnych informacji, Hortex rywalizował z Polmlekiem o marki Agros-Novy.

— Nie komentujemy. Jeżeli chcielibyśmy przejmować, to producentów, których wyroby moglibyśmy sprzedawać pod marką Hortex, albo w kategoriach o modelu dystrybucji pasującym do soków. Ten warunek spełniają np. dżemy, ale lider jest silny i nie na sprzedaż [dżemy od Agros-Novy przejął Maspex — red.] — mówi Tomasz Kurpisz. Od lat mówi się również o zmianach właścicielskich w Horteksie. Według ostatnich nieoficjalnych doniesień, powrócił pomysł giełdowego debiutu.

— Właściciele nie podjęli żadnych decyzji i nie prowadzimy przygotowań. Oczywiście giełda jest jedną z opcji, mamy jednak za sobą trudny rok rosyjskiego embarga i niedawno zrealizowaliśmy akwizycję, więc nie jest to dobry moment na wyjście z inwestycji — ucina Tomasz Kurpisz. © Ⓟ