HP wprowadza Itanium do Polski
Firma Hewlett-Packard Polska jest pierwszym producentem sprzętu komputerowego, który wprowadzi na polski rynek maszyny oparte na procesorach Intel Itanium. Pierwsze zbudowane w oparciu o te układy serwery i stacje robocze trafią na nasz rynek w połowie czerwca 2001 roku.
Pod koniec maja 2001 roku firma Intel ogłosiła wprowadzenie na rynek 64-bitowych procesorów Itanium. Będą one dostępne z zegarami o częstotliwości 733 i 800 MHz oraz pamięcią podręczną trzeciego poziomu wielkości 2 lub 4 MB. Procesory te wspierają pracę systemów operacyjnych: Windows, Linux, HP-UX oraz IBM AIX. Ich cena ma się zaś mieścić w przedziale 1777-4227 USD (7,1-16,9 tys. zł) za sztukę, co jasno wskazuje, że układy te przeznaczone są do zastosowań profesjonalnych.
— Procesory Itanium przeznaczone są dla platform obsługujących od 2 do 256 procesorów. Oczywiście można system przeznaczony dla 256 procesorów obsadzić jednym układem, ale nie jest to zastosowanie, z myślą o którym był projektowany ten układ. Żaden z naszych partnerów nie dostarcza zresztą płyt głównych z gniazdem tylko dla jednego procesora Itanium — podkreśla Paweł Gepner, menedżer ds. technicznych w centrali Intela na Europę, Afrykę i Bliski Wschód.
Współtwórca jest pierwszy
Produkcję serwerów i wydanych stacji roboczych z procesorami Itanium zapowiedziało już kilku największych producentów sprzętu komputerowego. Na polski rynek jako pierwsza komputery z tymi układami wprowadzi jednak firma Hewlett-Packard. Choć sama marka Itanium jest własnością Intela, to właśnie ta firma wspierała od 1994 roku Intela w pracach nad tym procesorem. Na początek na rynek trafi serwer obsługiwany przez 2 do 4 procesorów i 1-2-procesorowa stacja robocza.
— W połowie czerwca dotrą do Polski pierwsze serwery i stacje robocze z procesorami Itanium. Serwery zastąpią nasze maszyny linii 9000 z procesorami typu PA-RISC. Czy definitywnie zrezygnujemy z architektury RISC jeszcze nie wiemy. Układy PA-RISC będziemy wypuszczać na rynek równolegle z następcami Itanium do 2005 roku. Dopiero wtedy podejmiemy decyzję o tym, czy zrezygnujemy z RISC-ów na rzecz procesorów następców Itanium — tłumaczy Andrzej Dopierała, dyrektor generalny Hewlett-Packard Polska.
Ani RISC, ani CISC
Z takiego rozwiązania najbardziej zadowolony byłby Intel. Firma ta nie istniała dotychczas na rynku wydajnych serwerów i stacji roboczych. Królowały tam układy produkowane specjalnie na zlecenia konkretnych producentów sprzętu. Przedstawiciele Intela podkreślają jednak, że trudno traktować Itanium jako rozwinięcie linii procesorów RISC.
— Itanium jest procesorem dla wysoko wydajnych układów. Nie jest to jednak RISC. Nie jest to też CISC. To zupełnie nowa architektura. Zresztą podział na RISC i CISC już dawno stracił na znaczeniu. Ostatni typowy CISC to procesor 486. Pentium Pro jako pierwszy łączył te dwie architektury. Pentium 4 ma zaś w sobie więcej z RISC-a niż z CISC-a. To, że jest układem mało wydajnym, wynika nie z jego architektury, ale z przypisanej mu listy komend — tłumaczy Paweł Gepner.
