Właściciel kilku sklepów internetowych odda pakiet akcji giełdowej grupie medialnej
Spółka poprosi o 30 mln zł, by poprawić płynność i wykazać zyski. To trzecie podejście Dariusza Leśniaka do giełdy.
Do trzech razy sztuka — wszystko wskazuje na to, że biznes Dariusza Leśniaka w końcu wyląduje na małej giełdzie. Kiedyś miał to być fundusz Synopsis, teraz jest Internetowy Dom Handlowy (IDH). Wszystko za sprawą przejęcia notowanego na NC Index Copernicus. Jednak prawdziwy cel IDH jest piętro wyżej, bo na GPW.
— Chcemy być notowani na głównym parkiecie już w przyszłym roku. Planujemy pozyskać nawet 30 mln zł od inwestorów — przekonuje Dariusz Leśniak, szef rady nadzorczej IDH i główny akcjonariusz spółki (niegdyś m.in. właśnie poprzez fundusz Synopsis).
Akcje za reklamę
Wcześniej Synopsis robił dwa podejścia do NewConnect. Oba nieudane, bo giełda dopatrzyła się m.in. błędów w dokumentacji spółki, co w przypadku debiutów na NC jest rzadkością. Teraz ma nie być takich problemów. Pozostaje egzekucja umowy odwrotnego przejęcia Index Copernicus zawartej z Platformą Mediową Point Group (PMPG). Od kilku miesięcy mówiło się, że PMPG kontrolowana przez Michała Lisieckiego, szuka nabywcy m.in. na Index. Za otworzenie furtki IDH na NewConnect grupa Michała Lisieckiego nie weźmie jednak ani złotówki. Dostanie za to około 7 proc. akcji IDH, bo taka zapewne będzie nowa nazwa Copernicusa. Akcje to jedyny benefit dla Platformy Mediowej, przegrupowującej aktywa. Zrzucenie z barków deficytowego Copernicusa ma swoją cenę.
— Spółka Michała Lisieckiego zobowiązała się do wsparcia marketingowego naszych działań nawet przez 18 miesięcy. Wartość tych usług ma wynieść 3,1 mln zł — zaznacza Dariusz Leśniak.
Pierwsze duże pieniądze Dariusz Leśniak zarobił, sprzedając serwis eMonety.pl za niemal 8 mln zł. Teraz zamierza szerzej inwestować w handel internetowy. IDH jest właścicielem kilku sklepów, m.in. Stereo.pl i księgarni Mareno.pl. Do tego prowadzi outsourcing sprzedaży i obsługi klientów dla niemal 70 sklepów internetowych.
Reanimacja trupów
— Wciąż 80 proc. naszych przychodów pochodzi z własnych sklepów. Nasi partnerzy często nie do końca radzą sobie ze skutecznym marketingiem, więc zastanawiamy się, czy nie wprowadzić i takiej usługi do naszego pakietu — przekonuje Dariusz Leśniak.
Zdaniem konkurencji, IDH nie odgrywa istotnej roli w polskim e-handlu.
— Kiedyś marki, które ma obecnie IDH, były znane, teraz to druga liga. Szczególnie po tym, gdy podczas konsolidacji poszczególnych serwisów zmieniły oprogramowanie i wyleciały z wysokich miejsc w Google’u, tracąc tym samym strumień klientów — przekonuje Rafał Agnieszczak, szef Grupy Fotka, właściciela m.in. serwisu Szafa.pl sprzedającego ubrania dla kobiet.
W zeszłym roku na łamach "PB" główny inwestor w IDH zapowiadał, że w 2011 r. chce osiągnąć przychody na poziomie nawet 45 mln zł przy 1,6 mln zł zysku. Jak? Głównie dzięki agresywnej polityce przejęć sklepów internetowych ze znaną marką, ale kiepską sytuacją finansową. Po roku okazuje się, że nie każdego trupa — nawet znanego — da się ocucić. IDH przekonał się o tym m.in. w przypadku Bileterii. Wiązał z nią duże nadzieje, ale spółka dziś już nie istnieje.
— W tym roku zakładamy około 20 mln zł przychodów i wyjście na zero — mówi Dariusz Leśniak.
Przekonuje przy tym, że kapitalizacja IDH po połączeniu z Copernicusem wyniesie około 70 mln zł, co otworzy spółce drzwi na GPW i do pozyskania 30 mln zł z emisji.
70
mln zł Na tyle wycenia się Internetowy Dom Handlowy, właściciel m.in. sklepu Stereo.pl i Mareno