Spadek zysku netto brokera aż o 60 proc. w pierwszym kwartale nie spodobał się inwestorom, którzy wczoraj pozbywali się papierów spółki.
W pierwsyzm kwartale Dom Maklerski IDM osiągnął 35,7 mln zł przychodów (spadek o 5,5 proc.) i 10,9 mln zł zysku netto (-60 proc.). Na wczorajszej sesji akcje przeceniono o 7,5 proc. Obroty były jednak niewielkie (1,5 mln zł).
— Negatywnie zareagowali zapewne drobni inwestorzy, którzy liczyli, że nawet przy dekoniunkturze na rynku kapitałowym będziemy w stanie powtórzyć wyniki z czasów hossy. Z drugiej strony — część akcjonariuszy obawiała się, że pierwszy kwartał zakończymy stratą. Z tego więc punktu widzenia nasz wynik powinien być pozytywnym zaskoczeniem — mówi Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDM.
Konsekwencje spadków na GPW znalazły odzwierciedlenia w kluczowym segmencie maklerskim i doradczym, którego przychody obniżyły się o 40 proc., do 15,8 mln zł, a zysk netto spadł o 68 proc., do 7,7 mln zł. Złożyły się na to m.in. niższe przychody z transakcji (przeprowadzono tylko jedno IPO i 5 ofert wtórnych), prowizji z obrotu i ujemne saldo operacji kapitałowych. To ostatnie wyniosło minus 4,9 mln zł, wobec plus 4,4 mln zł przed rokiem.
— Naszym zdaniem, rynek zanotował w I kwartale dołek. Patrzymy optymistycznie na drugą część roku. Portfel, jaki mamy, pozwala nam realnie myśleć o powtórzeniu ubiegłorocznego wyniku netto wysokości 144 mln zł — mówi Grzegorz Leszczyński.