Im szybciej, tym lepiej

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-04-27 00:00

To ostatni dzwonek na prywatyzację GPW, a dzięki temu na wzrost jej efektywności — twierdzą emitenci i inwestorzy.

Zbigniew Jakubowski

wiceprezes Union Investment TFI

- Pomysł jak najbardziej godny pochwały. Dowodem są zagraniczne przypadki. Jest jednak małe „ale”. Na początek należałoby ostatecznie określić długookresową strategię rozwoju giełdy. Z obecnymi wielkościami obrotów GPW nie utrzyma się długo na polu walki rynków kapitałowych. A zatem trzeba określić stanowisko dotyczące sojuszu z innymi giełdami. Ważna będzie też ścieżka prywatyzacji. Może — śladem Niemców — upublicznić spółkę. Gdyby tak się stało, mogłaby to być całkiem ciekawa inwestycja. Giełda frankfurcka to bardzo dobra spółka, która przynosi zyski nawet w czasie bessy.

Bogusław Grabowski

prezes PTE Skarbiec-Emerytura

- Sprywatyzowanie GPW to bardzo dobry pomysł i powinien zostać zrealizowany jak najszybciej. Nie oznacza to jednak, że giełda działa źle. Na szczęście ma dobry zarząd, który niweluje ułomności właściciela, jakim jest skarb państwa. Taka sytuacja nie może jednak trwać wiecznie. Jedną z ważnych rzeczy, jaka spoczywa na barkach właściciela, jest zapewnienie rozwoju spółce. Prywatny inwestor z pewnością zrobi to lepiej. Ma też dużo większe szanse na uchronienie spółki przed marginalizacją.

Tomasz Czechowicz

prezes MCI Management

- To właściwa decyzja. Walka o wzrost efektywności wymusiłaby zmniejszenie opłat, co nie jest bez znaczenia dla naszej giełdy. Przyszłością warszawskiego parkietu są bowiem małe i średnie spółki, którym obniżenie opłat z pewnością pomogłoby wejść na giełdę. Prywatyzacja ułatwi także ewentualne procesy konsolidacyjne na rynkach kapitałowych.

Grzegorz Dołkowski

prezes Jutrzenki

- Wpływy polityczne, z jakimi borykają się spółki państwowe, na szczęście nie dotykają boleśnie warszawskiej giełdy. Nie oznacza to jednak, że taka sytuacja będzie trwać wiecznie. Zatem sprywatyzowanie warszawskiego parkietu jest jak najbardziej pożądane. Poza tym powinno to także wpłynąć na przyspieszenie procesów konsolidacyjnych na rynku kapitałowym.

Paweł Wojciechowski

prezes PTE Allianz

- Oddanie giełdy w prywatne ręce to dobry pomysł. Ważniejsze jest jednak, aby przed podjęciem tej decyzji wykrystalizowała się strategia firmy. Należy określić pozycję, jaką GPW chce mieć na rynku globalnym. Szansą dla warszawskiego parkietu są średnie spółki. Należy skupić się na pozyskaniu tych emitentów. Kapitalizacja giełdy powinna się podwoić w ciągu najbliższych kilku lat, abyśmy nie zostali zmarginalizowani.

Antoni Leonik

prezes PKO/CS TFI

- Pomysł dobry, lecz spóźniony o blisko trzy lata. Wcześniej dużo łatwiej było o partnera. Ale nie wszystko stracone. Warszawski parkiet jest jeszcze na tyle liczącą się giełdą, że szanse konsolidacyjne wciąż są. Szybka decyzja pozwoli na skupienie rynków naszego regionu. Pozwoli także na zaoferowanie inwestorom dobrych walorów, którymi powinny zainteresować się fundusze inwestycyjne i emerytalne, ale przede wszystkim biura maklerskie.

Pytanie Pulsu

Jak powinna wyglądać prywatyzacja GPW?

Jarosław Dominiak

prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

- Jestem zwolennikiem maksymalnego rozproszenia w przyszłym akcjonariacie GPW. Sądzę, że najlepszą drogą prywatyzacji giełdy jest sprzedaż akcji na jej własnym parkiecie. Tym bardziej że ostatnie emisje zakończyły się sukcesem. Domy maklerskie, jeśli chcą mieć wpływ na rynek, powinny wziąć udział w ofercie publicznej, tak jak inni inwestorzy. Inwestor strategiczny mógłby się pojawić, ale dopiero po prywatyzacji, jak rynek wyceni akcje spółki GPW.

Maria Dobrowolska

prezes Izby Domów Maklerskich

- Prywatyzacja giełdy powinna zostać przeprowadzona po pierwsze — jak najszybciej, a po drugie — z uwzględnieniem domów maklerskich będących członkami giełdy. Izba uważa, że udział w przyszłym akcjonariacie powinien być znaczący. Gdyby skarb państwa nie uwzględnił naszej obecności w akcjonariacie GPW,

wyglądałoby to dość egzotycznie na tle rynków zachodnioeuropejskich, gdzie domy maklerskie mają spory udział w akcjonariatach giełd.

Andrzej Mikosz

prawnik kancelarii Lovells

- Największy udział w akcjonariacie giełdy powinni mieć ci, z których pieniędzy rynek giełdowy funkcjonuje, czyli domy maklerskie. Natomiast nie jestem przekonany, czy sprzedaż przez skarb państwa akcji giełdy inwestorowi strategicznemu służyłaby rozwojowi naszego rynku.