Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) uważa, że sytuacja gospodarcza nie poprawia się tak szybko, jak się tego spodziewano, a w przyszłości może być jeszcze gorzej. MFW utrzymał wprawdzie kwietniową prognozę wzrostu gospodarczego dla świata na ten rok na poziomie 2,8 proc., ale obniżył ją na 2003 r. z 4 proc. do 3,7 proc. Fundusz wskazuje na niebezpieczeństwa związane ze spadkami cen akcji, przewartościowanym dolarem, wysokimi cenami ropy i niepokojami na Bliskim Wschodzie. Specjaliści MFW są rozczarowani sytuacją w strefie euro, dużo gorszą od panującej w USA i Azji. Szczególnie niebezpieczne jest spowolnienie w Niemczech, które może zaszkodzić całej strefie. Dlatego Europejski Bank Centralny powinien zdecydować się na obniżkę stóp procentowych. Europa Środkowa zanotuje w 2002 i 2003 roku umiarkowany wzrost. Polska wypadnie najgorzej z regionu, ze wzrostem rzędu 1 proc. w tym i 3 proc. w przyszłym roku.
— Polska gospodarka jest wciąż słaba, chociaż ostatnie wskaźniki były lepsze niż w poprzednich miesiącach — uważają autorzy prognozy.