Immoactiv bez pojednania

KSA
opublikowano: 2009-09-07 06:35

Rozprawa pojednawcza nie przyniosła efektów. Firma żądająca pieniędzy od Siemensa idzie o krok dalej.

Kilka tygodni temu pisaliśmy i konflikcie firmy Immoactiv z Siemensem. Poszło o kontrakt, jaki drugi z podmiotów zdobył rok temu. Siemens otrzymał zlecenie na prace przy budowie wrocławskiego wysokościowca Sky Tower. Umowa opiewała na blisko 80 mln zł. Przedstawiciele Immoactivu twierdzą, że pomogli Siemensowi w zdobyciu zlecenia. Ten się wypiera. Kilka dni temu odbyła się rozprawa w trybie pojednawczym.

— Przedstawiciele Siemensa nie stawili się w sądzie. Z przesłanego przez nich pisma wynika, że nie zamierzają się układać, bo umowa między nami nie istniała — mówi Jacek Patoka z Immoactivu.

Siemens potwierdza.

— Nasze stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło — informuje Hubert Górski odpowiedzialny w za kontakty z mediami.

Zdaniem Siemensa, roszczenia warszawskiej firmy są nieuzasadnione.

— Nie spodziewałem się, że spółka będzie szła w zaparte — przyznaje Jacek Patoka.

Nie zamierza jednak się poddać — szacuje kwotę wymagalną na około 2 mln zł.

— W tym tygodniu złożymy w sądzie gospodarczym pozew — mówi Jacek Patoka.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"
None
None

Kilka tygodni temu pisaliśmy i konflikcie firmy Immoactiv z Siemensem. Poszło o kontrakt, jaki drugi z podmiotów zdobył rok temu. Siemens otrzymał zlecenie na prace przy budowie wrocławskiego wysokościowca Sky Tower. Umowa opiewała na blisko 80 mln zł. Przedstawiciele Immoactivu twierdzą, że pomogli Siemensowi w zdobyciu zlecenia. Ten się wypiera. Kilka dni temu odbyła się rozprawa w trybie pojednawczym.

— Przedstawiciele Siemensa nie stawili się w sądzie. Z przesłanego przez nich pisma wynika, że nie zamierzają się układać, bo umowa między nami nie istniała — mówi Jacek Patoka z Immoactivu.

Siemens potwierdza.

— Nasze stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło — informuje Hubert Górski odpowiedzialny w za kontakty z mediami.

Zdaniem Siemensa, roszczenia warszawskiej firmy są nieuzasadnione.

— Nie spodziewałem się, że spółka będzie szła w zaparte — przyznaje Jacek Patoka.

Nie zamierza jednak się poddać — szacuje kwotę wymagalną na około 2 mln zł.

— W tym tygodniu złożymy w sądzie gospodarczym pozew — mówi Jacek Patoka.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"

Kilka tygodni temu pisaliśmy i konflikcie firmy Immoactiv z Siemensem. Poszło o kontrakt, jaki drugi z podmiotów zdobył rok temu. Siemens otrzymał zlecenie na prace przy budowie wrocławskiego wysokościowca Sky Tower. Umowa opiewała na blisko 80 mln zł. Przedstawiciele Immoactivu twierdzą, że pomogli Siemensowi w zdobyciu zlecenia. Ten się wypiera. Kilka dni temu odbyła się rozprawa w trybie pojednawczym.

— Przedstawiciele Siemensa nie stawili się w sądzie. Z przesłanego przez nich pisma wynika, że nie zamierzają się układać, bo umowa między nami nie istniała — mówi Jacek Patoka z Immoactivu.

Siemens potwierdza.

— Nasze stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło — informuje Hubert Górski odpowiedzialny w za kontakty z mediami.

Zdaniem Siemensa, roszczenia warszawskiej firmy są nieuzasadnione.

— Nie spodziewałem się, że spółka będzie szła w zaparte — przyznaje Jacek Patoka.

Nie zamierza jednak się poddać — szacuje kwotę wymagalną na około 2 mln zł.

— W tym tygodniu złożymy w sądzie gospodarczym pozew — mówi Jacek Patoka.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"

Kilka tygodni temu pisaliśmy i konflikcie firmy Immoactiv z Siemensem. Poszło o kontrakt, jaki drugi z podmiotów zdobył rok temu. Siemens otrzymał zlecenie na prace przy budowie wrocławskiego wysokościowca Sky Tower. Umowa opiewała na blisko 80 mln zł. Przedstawiciele Immoactivu twierdzą, że pomogli Siemensowi w zdobyciu zlecenia. Ten się wypiera. Kilka dni temu odbyła się rozprawa w trybie pojednawczym.

— Przedstawiciele Siemensa nie stawili się w sądzie. Z przesłanego przez nich pisma wynika, że nie zamierzają się układać, bo umowa między nami nie istniała — mówi Jacek Patoka z Immoactivu.

Siemens potwierdza.

— Nasze stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło — informuje Hubert Górski odpowiedzialny w za kontakty z mediami.

Zdaniem Siemensa, roszczenia warszawskiej firmy są nieuzasadnione.

— Nie spodziewałem się, że spółka będzie szła w zaparte — przyznaje Jacek Patoka.

Nie zamierza jednak się poddać — szacuje kwotę wymagalną na około 2 mln zł.

— W tym tygodniu złożymy w sądzie gospodarczym pozew — mówi Jacek Patoka.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"

Kilka tygodni temu pisaliśmy i konflikcie firmy Immoactiv z Siemensem. Poszło o kontrakt, jaki drugi z podmiotów zdobył rok temu. Siemens otrzymał zlecenie na prace przy budowie wrocławskiego wysokościowca Sky Tower. Umowa opiewała na blisko 80 mln zł. Przedstawiciele Immoactivu twierdzą, że pomogli Siemensowi w zdobyciu zlecenia. Ten się wypiera. Kilka dni temu odbyła się rozprawa w trybie pojednawczym.

— Przedstawiciele Siemensa nie stawili się w sądzie. Z przesłanego przez nich pisma wynika, że nie zamierzają się układać, bo umowa między nami nie istniała — mówi Jacek Patoka z Immoactivu.

Siemens potwierdza.

— Nasze stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło — informuje Hubert Górski odpowiedzialny w za kontakty z mediami.

Zdaniem Siemensa, roszczenia warszawskiej firmy są nieuzasadnione.

— Nie spodziewałem się, że spółka będzie szła w zaparte — przyznaje Jacek Patoka.

Nie zamierza jednak się poddać — szacuje kwotę wymagalną na około 2 mln zł.

— W tym tygodniu złożymy w sądzie gospodarczym pozew — mówi Jacek Patoka.