Podczas środowej sesji notowania naszej waluty spadły. Kurs dolara do złotego wzrósł w ciągu dnia z poziomu 3,9150 w okolice 3,9350, a cena euro wzrosła z 3,9450 w okolice 3,96. Powodem było zainteresowanie dewizami ze strony importerów.
Spory wzrost kursu dolara do złotego spowodowany był przede wszystkim przez spadek kursu euro do dolara na rynku międzynarodowym. Informacja o obniżeniu przez Komisję Europejską prognozy wzrostu PKB w roku 2002 z 2,5 proc. do 2,1 proc. oraz z 3,8 proc. do 3,6 proc. w 2004 pozostała bez wpływu na rynek. O godzinie 15.30 za dolara trzeba było zapłacić 3,9390, a za euro 3,9680. Podniesienie polskiego ratingu dla zadłużenia w obcej walucie do A2 z Baa1 przez agencję Moody’s to kolejny sygnał, że w długim terminie należy oczekiwać wzmocnienia naszej waluty. W krótkim terminie kurs dolara powinien pozostawać w przedziale 3,90- -3,95 zł, a kurs euro w przedziale 3,94-3,96 zł.
Za granicą dolar odrabiał straty poniesione we wtorek. Kurs EUR/USD spadł w ciągu dnia z poziomu 1,01 w okolice 1,0060. Notowania dolara rosły przed oczekiwanym wystąpieniem Alana Greenspana, szefa Fed, przed komisją kongresu do spraw gospodarki. Rynek oczekuje, że przemówienie Greenspana powinno być pozytywne dla amerykańskiej gospodarki oraz dolara. Spotkanie miało rozpocząć się o 16. 00 naszego czasu. Przed wystąpieniem szefa FED kurs euro do dolara ustabilizował się nieco powyżej poziomu 1,0060. O godzinie 15.30 za dolara płacono 1,0074 euro.
Przed końcem tygodnia raczej nie należy spodziewać się dalszych wzrostów notowań euro do dolara. Inwestorzy oczekiwać będą na szereg danych ze Stanów Zjednoczonych. Do tego czasu kurs powinien pozostawać w przedziale 1,0040-1,0090.