Pierwsza godzina sesji na GPW przyniosła oczekiwany spadek indeksów. WIG20 stracił około 0,5 proc. Po raz kolejny spadły obroty. Korekty ciąg dalszy. Zanosi się na nudną sesję.
Z dnia na dzień maleje aktywność inwestorów, którzy wykazują coraz niższą skłonność do sprzedaży papierów. Obroty na spółkach z WIG20 w pierwszej godzinie handlu wyniosły około 50 mln zł, co jest wartością śmiesznie niską.
Mamy więc kolejny dzień odpoczynku, i dobrze. Rynkowi należy się bowiem dłuższa chwila spokoju i realizacji zysków po ubiegłotygodniowym ustanowieniu tegorocznych szczytów. Można się spodziewać, że czas spożytkowany na przebudowanie portfeli, w drugiej połowie grudnia zwróci się inwestorom z nawiązką. Nadzieje na osiągnięcie przynajmniej poziomu 1950 pkt na WIG20 w ramach rajdu Świętego Mikołaja ciągle są żywe.
Stabilnie zachowują się największe spółki. PKN Orlen, Telekomunikacja Polska i PKO BP tracą solidarnie po około 1 proc. Największe obroty notuje się na akcjach TP, ale wartość rzędu 20 mln zł i tak jest bardzo mała. W akcjonariuszach nie wzrosła specjalnie ochota do sprzedaży walorów PKO BP po informacji o zwiększeniu wydatków o 170 mln zł na informatyzację banku. Obroty nie przekroczyły nawet 10 mln zł.
Zyskują natomiast akcje Softbanku, który jest zwycięzcą przetargu na komputeryzację PKO BP. Jednak i w jego przypadku obroty są znikome. Tak jak i wczoraj, tak i dziś nieźle prezentuje się BPH. Bez fajerwerków zadebiutowały dziś prawa do akcji serii C oraz akcje Polcoloritu, producenta płytek ceramicznych. Na otwarciu kurs zyskał tylko 1,2 proc. w stosunku do ceny emisyjnej. Potem było jeszcze gorzej, bowiem akcje spadły o ponad 2,5 proc., a PDA – o 3,5 proc. AS