Indeksy GPW niezdecydowane

GRA
opublikowano: 2009-04-09 10:49

Po wczorajszych zaskakujących wzrostach warszawskie indeksy w czwartek rano znów zyskiwały. Do czasu jednak, bo przed godziną 12. przeszły pod kreskę...

O 14,3 proc. drożał Beef-San. Jedyną przyczyną, która może stać za tym wzrostem, jest wczorajszy komunikat o planowanych zmianach w radzie nadzorczej. Na najbliższym walnym będzie bowiem głosowana uchwała o odwołaniu z nadzoru Lucjan Pilśniaka, największego akcjonariusza Beef-Sanu.

11 proc. zyskują też akcje Kernela, dla którego analitycy Wood&Co. wydali korzystny raport. Podnieśli cenę docelową do 22 zł, podtrzymując rekomendację „kupuj”.

Po wczorajszych wzrostach o 6,5 proc. drożeje dziś znów Orco. Dzisiejsza prasa, m.in. „Puls Biznesu”, donosi, że deweloper, który walczy o odzyskanie płynności finansowej, rozważa wycofanie akcji spółek zależnych z obrotu w Pradze i Budapeszcie. W Warszawie zostanie.

Najgorzej na sesji zachowują się akcje Monnari – tanieją o 11 proc. Przed sesją odzieżowa spółka zaszokowała rynek informacją o korekcie raportu za czwarty kwartał. W ujęciu narastającym zysk operacyjny zmniejszył się o 8,4 mln zł, do 10 mln zł, a zamiast 2,9 mln zł zysku netto, pojawiło się aż 29,9 mln zł straty. Teraz Monnari szuka inwestora, który pomoże mu wyjść z kłopotów.

O 7 proc. tanieje Drewex, który należał w ostatnich dniach do najmocniej drożejących spółek na GPW. Na łamach „PB” prezes spółki zapowiada dziś poprawę wyników, bo branża artykułów dziecięcych trzyma się dobrze.

2 proc. tracą notowania Alchemii, której plan wybrnięcia z problemu opcji walutowych na razie nie przynosi rezultatów. Katowicki sąd odrzucił bowiem jej pozew przeciwko bankowi ING, powołując się na kwestie formalne. Z powodu opcji grupa Alchemii musiała zawiązać rezerwę na 95 mln zł.

O zawirowaniu w Policach pisze dziś „Rzeczpospolita” i „Parkiet”. Związki zawodowe domagają się bowiem odwołania zarządu, twierdząc, że jego działania grożą doprowadzeniem do upadłości zakładów. Prezes spółki, Ryszard Siwiec, zaprzecza, jakoby rozważana była upadłość. Mimo to Police tanieją o 1,8 proc.

Makrum drożeje o 1,5 proc., a MOJ tanieje o 2,5 proc. Najwyraźniej rynek nie reaguje na informacje z dzisiejszego „Parkietu”, który spekuluje na temat możliwej współpracy kapitałowej obu firm. Makrum zajmuje się stalowymi konstrukcjami maszyn, a MOJ – produkuje maszyny górnicze. Żaden z prezesów nie potwierdza tych doniesień.