Indeksy GPW wzorują się na węgierskim BUX

opublikowano: 2005-01-06 11:10

Jest źle. Otwarcie WIG20 wypadło od razu przy okrągłej liczbie 1900 pkt. Pierwsza godzina sesji upływa w walce o utrzymanie indeksu w jego pobliżu, ale byki niezbyt się starają. Na nic się zdają wzrosty na giełdach Eurolandu.

Obroty towarzyszące spadkowi są niestety duże (ok. 150 mln zł), a to każe podejrzliwie zerkać na starania kupujących. Może się im nie udać utrzymać WIG20 ponad psychologicznym poziomem. Niezbędna jest pomoc kapitału zachodniego, ten jednak – jak na razie – ani myśli się uaktywnić.

Gracze zagraniczni zajęci są własnymi sprawami na swoich podstawowych rynkach, gdzie trwa odrabianie wczorajszych strat. Indeksy giełd we Frankfurcie i Paryżu notują około 0,8-proc. wzrosty, dwukrotnie mniej zyskuje natomiast indeks giełdy w Londynie. My natomiast znajdujemy się pod przemożnym wpływem węgierskiego BUX-a, który traci 1,2 proc.

Po wczorajszym ponad 5-proc. spadku KGHM, dziś miedziowy kombinat pogłębia spadek o dalsze 3 proc. przy drugich na rynku obrotach. Pierwsze miejsce w tym względzie przypada PKN Orlen, który traci na wartości ponad 2 proc. Spadkom starają się przeciwdziałać banki, niestety – oprócz PKO BP. Niewiele zyskują BPH, BZ WBK i Pekao SA. AS