Napływ nienajlepszych informacji wywołał na początku piątkowej sesji w USA kontynuacje spadków. Na otwarciu indeks Dow Jones spadł o 0,13 proc. do 8.394,13 pkt, a Nasdaq Composite stracił 1,52 proc. i obniżył się do 1.336,27 punktu.
Złe informacje napłynęły ze strony makro oraz z samych spółek. Wyprzedaż na NYSE wywołał amerykański Departament Handlu informując, że deficyt handlowy USA wzrósł w maju do rekordowego 37,64 mld dolarów. Analitycy szacowali, że deficyt spadnie do 35,2 mld dolarów. Wielkość kwietniowego deficytu wyniosła 36,14 mld dolarów.
Słabe informacje napłynęły też do sektora technologicznego. Zaczęło się od szwedzkiego Ericssona, który w drugim kwartale miał siódmą z rzędu stratę. Spółka obniżyła także swoją prognozę sprzedaży systemów komórkowych.
Niewiele lepsze informacje przekazały amerykańskie spółki. W czwartek po zamknięciu sesji w USA, największy na świecie producent oprogramowania, Microsoft poinformował, że wartość jego sprzedaży w zakończonym właśnie czwartym kwartale jego roku obrachunkowego wzrosła o 10 proc. do 28,4 mld dolarów, dzięki wzmożonemu popytowi na oprogramowanie biznesowe oraz system Windows XP. Jednak spółka ograniczyła prognozy sprzedaży za rok fiskalny kończący się w czerwcu 2003 roku do 31,4 mld dolarów z 32 mld. Kurs Microsoftu spadł o 0,9 proc.
Kolejny gigant, producent serwerów Sun Microsystems poinformował, że czwarty kwartał jego roku fiskalnego był zarazem pierwszym od roku kwartałem zakończonym zyskiem. Koncern przewiduje jednak kolejny spadek zysków. Wycena spółki spadł o prawie 25 proc. Credit Suisse First Boston obniżył rekomendację dla Sun Microsystems to "trzymaj" z "kupuj."
Prawie 9 proc. spadły notowania PepsiCo, drugiego na świecie producenta napojów. Spólka poinformowała o o 11 proc. wzroście zysku w II kwartale do 888 mln dolarów. Jednak poprawa wyników, to przede wszystkim zasługa większej sprzedaży chipsów Frito-Lay. Sprzedaż napojów rozczarowała. PepsiCo ucierpiał również na rynkach południowoamerykańskich, szczególnie w Argentynie i Brazylii.
Przed spadkami broni się natomiast koncern farmaceutyczny Merck, mimo że zysk spółki spadł w drugim kwartale o 3,6 proc. Na słabszy wynik koncernu wpłynęła rosnąca konkurencja na rynku leków.
PK