Po środowym wzroście na finiszu notowań w czwartek na amerykańskich giełdach znowu dominowały spadki. Nastrojów nie poprawił nawet spadek wyceny kontraktów terminowych na ropę poniżej 60 USD za baryłkę. Ostatni raz na tym poziomie ropa kwotowana był pod koniec lipca. Tym razem ważniejsze od surowca okazały się dane makro, niestety bardzo słabe. Indeks wskaźników wyprzedzających koniunktury spadł we wrześniu o 0,7 proc. To jego trzecia zniżka z rzędu i największy spadek od marca. Ekonomiści prognozowali 0,5 proc. spadek indeksu.
O decyzjach inwestycyjnych przesądzały też raporty kwartalne spółek. W przypadku Pfizera, największego na świecie producenta leków, wchodzącego w skład średniej Dow Jones, wyniki okazały się fatalne. Zysk netto koncernu spadł w III kwartale aż o 52 proc. Zmusiło to spółkę do zweryfikowania prognozy finansowej na cały rok. Po tych informacjach kurs akcji Pfizera tracił momentami na wartości nawet ponad 8 proc. Nieco mniej traciły na wartości akcje McDonald’s, lidera rynku barów szybkiej obsługi. Firma odnotowała 6-proc. spadek wyniku netto w minionym kwartale. Spadał też kurs akcji eBay.
Lepsze wyniki od prognozowanych przez analityków wsparły znacząco kurs papierów Coca-Coli. Podobnie było w przypadku SBC Communications. W ciągu zaledwie trzech miesięcy teleoperator pozyskał rekordową liczbę (528 tys.) nowych użytkowników szerokopasmowego Internetu. Jedną z najsilniejszych, dużych spółek był Home Depot, jeden z liderów rynku detalicznego. Sięgający momentami ponad 2 proc. wzrost notowań to zasługa poniesienia przez analityków Bear Stearns rekomendacji do poziomu „przeważaj”.