Infineon Technologies jest najmocniej przecenionym w okresie ostatnich 12 miesięcy niemieckim blue chipem. Akcje drugiego w Europie i piątego na świecie producenta chipów nie były dotąd najlepszą inwestycją. I wszystko wskazuje na to, że mimo wyników nadal nie będą.
Niemiecka spółka to kolejny z liczących się przedstawicieli branży półprzewodnikowej, który spodziewa się pogorszenia koniunktury w 2005 r. Kierujący od września spółką Wolfgang Ziebart stwierdził, że czasy, gdy można było zachwycać się dynamicznym wzrostem wyników spółek branży, należą już do przeszłości. Nic dziwnego, że osiągnięcie przez Infineon po raz pierwszy od czterech lat zysku w roku rozrachunkowym zakończonym we wrześniu nie wywołało większego zainteresowania jego akcjami. Krótko utrzymała się wysoka cena akcji spółki po wtorkowej zapowiedzi zakończenia przez nią zyskiem kolejnego roku. Dość szybko kurs Infineon znalazł się z pobliżu poprzedniego zamknięcia.
W ciągu ostatnich 12 miesięcy akcje Infineon staniały o 31 proc. Od początku roku ich cena spadła o 21,5 proc. Równie słabo notowany jest także największy europejski rywal spółki, STMicroelectronics.