- NIe widzę możliwości kontynuowania działalności operacyjnej przez przedsiębiorstwo. Jego środki zostały zamrożone na skutek roszczeń byłego prezesa Andrzeja Perety - mówi "Parkietowi" Kurek-Mosakowski.
Pereta domagał się od Infinity 100 tys. zł z tytułu wzajemnych rozliczeń. We wrześniu sąd wydał nakaz zapłaty.
Infinity znów ma problem
Po zaledwie trzech miesiącach z kierowania firmą zrezygnował Waldemar Kurek-Mosakowski.