Zaczyna rozkręcać się błędne koło inflacji. Gdy jest ona wyższa i ciągle narasta, przedsiębiorcy próbują wyprzedzić ją... podnosząc ceny. Z badania „Skaner MŚP” dla rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że zamierza to zrobić co druga mała i średnia firma. To ogromny wzrost presji cenowej, gdyż pod koniec ubiegłego roku ich podnoszenie deklarowało tylko 5 proc. firm.
Raport wskazuje, że w walce z rosnącą drożyzną firmy z sektora MŚP (zatrudniające do 249 pracowników) decydują się także na wstrzymywanie inwestycji (30 proc.), kupowanie na zapas, rezygnują z przetargów, zamrażają wynagrodzenia. Tylko 13,6 proc. nie planuje żadnych działań licząc na przeczekanie trudnego czasu (na koniec 2021 r. było to 52 proc. firm).
- Z naszych badań wynika, że to firmy handlowe w przeważającej większości podnoszą ceny. Przemysł natomiast wstrzymuje kolejne inwestycje, a firmy budowlane najczęściej decydują się przeczekać skutki rosnącej inflacji. Niezależnie jednak od przyjętej strategii walki z inflacją, wszyscy przedsiębiorcy próbują na wszelkie sposoby utrzymać się na powierzchni. Prognozy na następne miesiące nie są jednak zbyt optymistyczne a każdy nowy odczyt wskaźnika inflacji będzie tylko pogłębiał problemy przedsiębiorców – twierdzi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.
Inflacja jest obecnie największym problemem firm (wskazuje na nią 55 proc. respondentów). Bolączkami są też spadki sprzedaży oraz braki pracowników.

Ponadto coraz więcej firm walczy o utrzymanie płynności finansowej (wzrost o ok. 11 proc. w porównaniu z końcem ubiegłego roku).
- Co druga firma mierzy się z problemem terminowego uzyskiwania płatności od kontrahentów. Co piąty przedsiębiorca skarży się na wydłużone terminy zapłaty. Jest to duże utrudnienie dla firm z sektora MŚP. Utrzymująca się na wysokim poziomie inflacja tylko eskaluje problem a każdy dzień zwłoki w terminowym regulowaniu płatności przez klientów to dla przedsiębiorców niekiedy decydujący cios – dodaje Sławomir Grzelczak.
Zatory płatnicze wygenerowały przeterminowane płatności na 39,2 mld zł. To wzrost o ponad 2 mld zł w porównaniu z analogicznym okresem tamtego roku.
Najbardziej zadłużoną branżą jest handel – 8,1 mld zł. Na drugim miejscu znajduje się przemysł (6,7 mld zł), a na trzecim budownictwo (5,6 mld zł). Procentowo najwyższy udział firm z problemami płatniczymi jest w transporcie (9 proc. - 2,6 mld zł zaległości).

Brak jakichkolwiek kłopotów z płatnościami zadeklarowało tylko 2 proc. badanych firm.
- Największe niepokoje o charakterze finansowym wynikają z podatków, prowizji i kosztów, które zjadają coraz większą część marż. Przedsiębiorcy obawiają się głównie utraty rentowności (38,2 proc.) oraz płynności finansowej (29,4 proc.). 10,3 proc. firm boi się, że banki wypowiedzą im umowy kredytowe, a dodatkowo mogą stracić zdolność kredytową. Nic więc dziwnego, że tylko nieliczni w ostatnich miesiącach zdecydowali się wystąpić o kredyt, faktoring, pożyczkę czy leasing, co widać w danych BIK dotyczących zaciąganych kredytów - zaznacza Sławomir Grzelczak.
tyle jest w Polsce małych i średnich firm
