Inflacja we Francji mocno wyhamowała i jest najniższa od pięciu lat. To problem dla EBC

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-02-03 11:51

Najnowsze dane z Francji wywołały spore poruszenie na rynkach finansowych, wskazując na niespodziewany i gwałtowny spadek tempa wzrostu cen. Wyhamował on do najniższego poziomu od pięciu lat i stawia drugą co do wielkości gospodarkę strefy euro w roli wyraźnego outsidera pod względem dynamiki cenowej. Sytuacja ta staje się kluczowym punktem odniesienia przed nadchodzącym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego, rzucając nowe światło na dotychczasową politykę walki z drożyzną.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Według danych agencji Insee styczniowy wzrost cen konsumpcyjnych o 0,4 proc. w ujęciu rocznym okazał się znacznie niższy od mediany prognoz rynkowych, która zakładała wynik na poziomie 0,6 proc.. Jest to najsłabszy odczyt od grudnia 2020 roku, co wyraźnie kontrastuje z sytuacją w innych dużych gospodarkach regionu, takich jak Niemcy czy Hiszpania, gdzie wskaźniki te wyniosły odpowiednio 2,1 proc. oraz 2,4 proc.. Tak znaczące odejście od średniej dla całej strefy euro, oscylującej wokół celu 2 proc., stawia decydentów z EBC w trudnej sytuacji, gdyż muszą oni pogodzić skrajnie różne tempa wzrostu cen w poszczególnych krajach członkowskich. Mimo tak niskiego odczytu we Francji, oczekuje się, że stopa depozytowa EBC na poziomie 2,00 proc. pozostanie w najbliższy czwartek (5.02) bez zmian.

Przyczyny gwałtownego ochłodzenia cenowego

Głównym motorem napędowym hamowania wzrostu cen były spadające koszty energii oraz specyficzna sytuacja w sektorze dóbr przemysłowych. Dłuższy niż zazwyczaj okres zimowych wyprzedaży odzieży i obuwia znacząco obciążył ogólny wskaźnik, ale równie istotny okazał się spadek inflacji w usługach, która po raz pierwszy od czterech lat zeszła poniżej bariery 2 proc. Choć niektórzy ekonomiści sugerują, że mamy do czynienia z czynnikami przejściowymi, a ceny energii mogą wkrótce zacząć powoli rosnąć pod wpływem efektów bazowych, ogólna dynamika inflacji bazowej pozostaje na wyjątkowo niskim poziomie.

Ryzyko deflacyjne i rosnąca presja na EBC

Prezes francuskiego banku centralnego, Francois Villeroy de Galhau, otwarcie ostrzega, że ryzyko zbyt niskiego poziomu cen w Europie staje się obecnie tak samo realne jak zagrożenie ich nadmiernym wzrostem. Dodatkowym czynnikiem hamującym ceny jest umacniające się euro, które sprawia, że importowane towary stają się tańsze, co jeszcze bardziej oddala Francję od wyznaczonego przez EBC celu inflacyjnego. Ta negatywna presja wynikająca z silnej waluty oraz słabnącego popytu wewnętrznego może wymusić na europejskich bankierach szybszą reakcję, jeśli trend spadkowy utrzyma się w dłuższej perspektywie.