Sama mapa cyfrowa nie wystarcza, aby oparte na niej rozwiązanie nazwać systemem informacji przestrzennej.
Trudno sobie wyobrazić działalność gospodarczą, która nie miałaby odniesienia w przestrzeni geograficznej. Systemy informacji przestrzennej (GIS) umożliwiają gromadzenie danych o majątku przedsiębiorstwa w formie mapy cyfrowej oraz połączonej z nią bazy danych o atrybutach obiektów. Umożliwia to szybkie wyszukanie konkretnego obiektu i zbadanie jego sąsiedztwa. Jest szczególnie istotne w branżach związanych z infrastrukturą liniową, np. energetyce, telekomunikacji czy wodociągach. Firmy mają też majątek ruchomy, taki jak np. samochody — systemy klasy GIS wspomagane przez urządzenia lokalizujące GPS są doskonałym narzędziem do kontrolowania, co się z nim dzieje.
— Nie każde opracowanie oparte na mapie cyfrowej zasługuje na miano rozwiązania typu GIS. Aby być zaliczonym do tej kategorii, musi pozwalać na wprowadzanie do bazy danych kolejnych informacji oraz przeprowadzanie analiz przestrzennych, których wyniki powinny być dostępne w postaci zarówno tabelarycznej jak i graficznej, związanej z mapą — wyjaśnia Roman Kawecki, wiceprezes warszawskiej firmy Neokart GIS.
Pomocny w decyzjach
Dane to bez wątpienia najważniejszy element każdego systemu informacji przestrzennej. Oprogramowanie możemy podzielić na dwie główne grupy: systemy zarządzania bazą danych oraz narzędzia do wizualizacji graficznych. Sprzętem są zarówno komputery, poprzez które wprowadza się nowe informacje do systemu, jak i np. plotery wykorzystywane do drukowania map z wizualizacją zjawisk poddanych analizie. Sama mapa cyfrowa wraz z komponentem jej wizualizacji na komputerze jest jedynie jedną z wielu funkcjonalności systemu GIS. Można powiedzieć, że mapa cyfrowa jest podstawą do systemów GIS, ale samym systemem jeszcze nie. Mapa cyfrowa jest warstwą odniesienia dla innych informacji, jakie są na jej podkładzie wizualizowane.
— Właściwie każdy system, który zawiera oprogramowanie potrafiące łączyć obiekty na mapie z innymi danymi i integrować je na jednym obrazie, można nazwać systemem GIS. Są próby wydzielenia dziedziny określanej mianem LBS (Location Based Services), czyli takich rozwiązań, które skupiają się na przedstawieniu lokalizacji obiektów, jak np. systemy śledzenia pojazdów. I choć rzeczywiście stanowią one pewną konkretną grupę zastosowań, to moim zdaniem są to w dalszym ciągu systemy informacji przestrzennej — tłumaczy Wojciech Wicher z warszawskiej firmy Imagis.
W tym ujęciu system GIS dla większości przedsiębiorstw to przede wszystkim system wspierania decyzji.
— Dzięki unikalnej możliwości zaprezentowania danych przedsiębiorstwa w przestrzeni geograficznej, GIS ułatwia określanie strategii rozwoju, planowania działalności operacyjnej, a także optymalizacji wielu procesów. System GIS jest często jedynym narzędziem ułatwiającym wskazanie nowych potencjalnych obszarów biznesowych dla firmy — zaznacza Karol Wesołowski z bielskiego Techmexu.
Jego zdaniem, największą zaletą systemu GIS jest uporządkowanie i zintegrowanie różnych danych przechowywanych w systemach IT przedsiębiorstwa na intuicyjnej płaszczyźnie geograficznej.
— Generalnie rzecz ujmując systemy typu GIS to jedyne systemy informacyjne które dają odpowiedzi na pytania o lokalizację, czyli takie, które zaczynają się od słowa „gdzie”, np. gdzie wystąpiła awaria, gdzie jest obecnie mój pracownik, gdzie jest największe prawdopodobieństwo wypłacenia odszkodowania, gdzie należy otworzyć oddział firmy, aby lepiej obsługiwać klientów i pozyskać nowych — podkreśla Wojciech Wicher.
Obraz zamiast słów
GIS integruje informacje, których na pozór nic nie łączy. W rzeczywistości zaś łączy je lokalizacja geograficzna.
— Jedna z firm z naszej branży lansuje hasło „Jeden obraz wart jest tysiąca słów”. Myślę, że odnosi się to do wszystkich systemów opartych na wizualizacji na mapach cyfrowych. Rzut oka i to, co ukryte w tabelach, staje się jasne i klarowne — dodaje Wojciech Wicher.
