Rośnie znaczenie komunikacji wewnętrznej w polskich firmach.
Od scentralizowanego i kontrolowanego przekazu informacji z góry na dół do wielokierunkowej wymiany wiadomości, poglądów i opinii za pomocą wielu kanałów — taką drogę przeszła komunikacja wewnętrzna w ostatnich 15 latach. W wielu przedsiębiorstwach działają działy zajmujące się tą tematyką, ale nadal są firmy, w których komunikacja nie jest ujęta w formalne ramy.
Sondaż zrealizowany przez RR Communication Consulting pokazuje brak jednolitego wzorca organizacyjnego dla komunikacji wewnętrznej w polskich firmach. W 23 proc. z nich zwierzchnikiem specjalisty lub zespołu odpowiadającego za komunikację jest szef działu HR, w 19 proc. —prezes, a w 7 proc. — inny członek zarządu. W pozostałych firmach obszar ten leży w gestii szefów działu PR (14 proc.), marketingu (9 proc.) lub komunikacji korporacyjnej (6 proc.).
W największej grupie badanych firm (42 proc.) komunikacją zajmują się dwie lub trzy osoby. W co trzeciej — tylko jedna. Najmniej jest firm, w których zajmuje się tym więcej niż trzech specjalistów.
Skomplikowana struktura organizacyjna przedsiębiorstw i podejście pracowników — to w opinii uczestników ankiety główne bariery rozwoju komunikacji wewnętrznej. Przeszkodą są też niedociągnięcia menedżerów w zakresie informowania o zmianach i komunikacji kierowniczej.
Choć respondenci widzą niedoskonałości komunikacji wewnętrznej w swoich firmach, to zdecydowana większość perspektywy ocenia optymistycznie. Więcej niż połowa firm przewiduje większe nakłady w tej dziedzinie, a co czwarta — wzrost liczby etatów w zespołach odpowiadających za komunikację.
W badaniu RR Communication Consulting wzięło udział 159 osób odpowiedzialnych za komunikację wewnętrzną w firmach działających w Polsce