Informatyczny System Opóźniany bez Końca

opublikowano: 29-11-2017, 22:00

Wart blisko 300 mln zł projekt ISOK, który ma ostrzegać przed powodziami, zatonął w morzu wzajemnych pretensji. Sztorm jednak ucichł i jest szansa na happy end

Informatyczny Systemu Osłony Kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami (ISOK) to projekt realizowany przez konsorcjum, którego liderem jest Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej (KZGW). Jego łączna wartość to 300 mln zł, w tym 204 mln zł z funduszy UE. System miał wspierać wypełnienie dyrektywy powodziowej — publiczne udostępnianie oceny i map zagrożenia powodzią oraz planów zarządzania ryzykiem. Dzięki ISOK będzie można łatwo sprawdzić, czy tereny, np. planowane pod inwestycję, nie są zalewowe.

MĄDRY POLAK…: System osłony kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami miał zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć straty powodowane klęskami żywiołowymi, głównie powodziami. Od kilku lat nie udaje się go jednak zbudować.
Zobacz więcej

MĄDRY POLAK…: System osłony kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami miał zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć straty powodowane klęskami żywiołowymi, głównie powodziami. Od kilku lat nie udaje się go jednak zbudować. Fot. SŁAWOMIR OLZACKI — FORUM

Ugoda jest blisko

Kluczowym elementem projektu jest system IT. Miał powstać do końca 2014 r. (kosztem 62 mln zł), ale wykonawca — Qumak — nie dokończył pracy i posprzeczał się z zamawiającym (więcej w ramce). Blisko rok temu KZGW ogłosił przetarg na dokończenie systemu. Termin składania ofert był już jednak przekładany kilkanaście razy, bo wciąż trwają negocjacje ugodowe z Qumakiem. Zakończenia spodziewano się jeszcze w tym roku, ale już wiadomo, że tak się nie stanie — strony właśnie podpisały list intencyjny, który daje im jeszcze dwa miesiące na uzgodnienie treści ugody.

— Powinna uregulować wzajemne zobowiązania i roszczenia oraz doprowadzić do szybkiego uruchomienia kluczowych komponentów ISOK — informuje Daniel Kociołek, rzecznik KZGW. Jeśli plan się powiedzie, wodny zarządca unieważni przetarg sprzed roku, a jeśli nie, będzie go kontynuował.

— Uruchomienie systemu planowane jest nie później niż w 2018 r. — mówi rzecznik KZGW.

W powodzi zmian

Dla zamawiającego czas to pieniądz, bo ISOK uzyskał status „niefunkcjonującego”, co oznacza, że jego realizacja po 2015 r. jest finansowana wyłącznie z funduszy krajowych, a KZGW nie może rozliczyć się z UE do zakończenia projektu. Zlecenie ciągnące się jak brazylijska telenowela nie służy też Qumakowi, który od pewnego czasu boryka się z trudnościami finansowymi. Duże odpisy utrudniają mu pozyskaniefinansowania bankowego. Spółka zapowiedziała, że po niedawnej emisji, z której uzyskała 30 mln zł, potrzebuje kolejnej.

— Planowana emisja akcji nie ma bezpośredniego związku z projektem ISOK, ale ma wpływ na sposób, w jaki spółka będzie funkcjonować w roku 2018 i następnych. Zakładamy, że do emisji dojdzie. Jeżeli jednak tak się nie stanie, poszukamy alternatywnych rozwiązań finansowania uzgodnieńobjętych porozumieniem — mówi prezes Qumaka.

Szybkie dokończenie zlecenia może utrudnić nowe Prawo wodne, które zacznie obowiązywać od początku 2018 r. Zakłada ono powstanie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, które przejmie m.in. zadania KZGW włączonego w jego strukturę. Reorganizacja raczej nie przyspieszy realizacji ISOK. © Ⓟ

W powodzi pretensji

Od podpisania umowy KZGW z Qumakiem minęły ponad cztery lata, a systemu jak nie było, tak nie ma. Informacje o opóźnieniu zaczęły pojawiać się już w 2014 r. Na początku zamawiający był wyrozumiały — podpisywał aneksy wydłużające termin wdrożenia. Potem zaczął wspominać o karach. W maju 2016 r. Qumak poinformował KZGW, że odstąpił od wykorzystania modułu iMAp, co zamawiający uznał za niedopuszczalne, gdyż zapłacił za licencje na ten produkt. To przelało czarę goryczy — w czerwcu Qumak dostał od KZGW oświadczenie o odstąpieniu od umowy w części 5., która zakładała produkcyjne wdrożenie systemu. W lipcu zamawiający próbował z wolnej ręki zlecić to wrocławskiej spółce GIS Partner, która była podwykonawcą zlecenia dla wodnego zarządcy. Qumak to oburzyło, bo jak twierdził, musiał usunąć z projektu GIS Partner, który „wykazał się daleko idącą niekompetencją”. Złożył nawet wniosek o upadłość wrocławskiej firmy (jednocześnie okazało się, że dokończeniem ISOK zainteresowane jest też Asseco, które GIS Partner zgłosił jako potencjalnego podwykonawcę). Próby szybkiego wybrania nowego wykonawcy spełzły jednak na niczym, bo Qumak i Effematic skutecznie oprotestowały plany zamawiającego w KIO. Kulminacja konfliktu między KZGW a Qumakiem nastąpiła w październiku 2016 r., kiedy spółka złożyła w sądzie pozew o zapłatę 29,6 mln zł wraz z odsetkami z tytułu wynagrodzenia za wykonanie systemu, a KZGW zażądał od Qumaka 15,2 mln zł kary umownej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Informatyczny System Opóźniany bez Końca