Kolejny bank, który pokazał wyniki powyżej oczekiwań. Zaskoczył wyższymi przychodami i niższymi rezerwami.
ING Bank Śląski zawsze był jednym z bankowych prymusów. Wczoraj potwierdził swoją pozycję w czołówce branży. Zyski w II kwartale wyniosły 233,8 mln zł, zdecydowanie przebijając oczekiwania analityków, którzy stawiali na 211-220 mln zł czystego zarobku. Wyższy od oczekiwań był wynik z tytułu odsetek (459 mln zł), który w stosunku do ubiegłego roku wzrósł o 13 proc., tak samo przychody odsetkowe (258 mln zł), notując 5-procentową dynamikę. Koszty zmieściły się w widełkach prognoz analityków, rosnąc o 4 proc. (419 mln zł).
Oczekiwania rynku rozminęły się natomiast z rzeczywistością w przypadku rezerwy. Po I kwartale bank zapowiadał, że odpisy będą malały. Nikt nie spodziewał się, że tak bardzo. Odpisy spadły o 4 proc. r/r, do 37 mln zł. Rynek prognozował 50 mln zł.
W całym półroczu bank zarobił 446 mln zł, wobec 369 mln zł w I połowie 2010 r.
Saldo kredytów w II kwartale wzrosło o 5,8 mld zł, do 34,9 mld zł, co daje roczną dynamikę na poziomie 20 proc. Kredyty detaliczne urosły od 2,7 mld zł (+24 proc. r/r i 5 proc. q/q), a korporacyjne o 3,1 mld zł (+17 proc. r/r i 2 proc. q/q).
Małgorzata Kołakowska, prezes banku, powiedziała, że bank udziela coraz więcej kredytów, a relatywnie mniej inwestuje w papiery dłużne, co ma pozytywny wpływ na marżę odsetkową. Jak się spodziewa, marża powinna ustabilizować się na obecnym poziomie 2,8 proc. Prezes Banku Śląskiego zapowiedziała, że do końca roku bank zamierza przeprowadzić split akcji w stosunku 1 do 10, by zwiększyć ich atrakcyjność dla akcjonariuszy. Śląski ma już zgodę rady nadzorczej banku oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Czeka tylko na pozytywną decyzję walnego zgromadzenia akcjonariuszy.
Dzięki dobrym wynikom banku jego kurs rósł na spadkowej sesji nawet 2,3 proc., by na koniec spaść 1,3 proc. (WIG20 stracił 3,6 proc.).