ING Securities wraca na fotel lidera

AB
opublikowano: 05-02-2010, 00:00

Na warszawskim parkiecie rzadko dochodzi do sytuacji, w której udział jednego brokera w rynku akcji skacze z miesiąca na miesiąc aż o ponad 5 pkt proc. w górę. Takim wyczynem może pochwalić się w styczniu ING Securities. W ubiegłym miesiącu pośredniczył on przy 16,2 proc. wszystkich transakcji akcjami i prawami do nich na GPW (licząc wartościowo). Tymczasem w 2009 r. ING Securities miało 10,9-procentowy udział w rynku, podczas gdy liderzy — grupa Unicredit i DM Banku Handlowego — po 12,8 proc.

— Na pewno w uzyskaniu tego wyniku pomogła transakcja sprzedaży przez skarb państwa pakietu akcji KGHM [licząc dwustronnie to ponad 4 mld zł dla wszystkich biur — red.]. Skok obrotów to głównie zasługa aktywności klientów instytucjonalnych — mówi "PB" Marek Słomski, prezes ING Securities.

Czy styczniowy wyczyn brokera to zasługa również zmian w systemie motywacyjnym dla sales-traderów, zmian kadrowych lub szczególnych wysiłków brokera, by zdobyć dużych klientów instytucjonalnych?

— Nie przeprowadziliśmy tego rodzaju zmian w funkcjonowaniu biura. Nie dostrzegam żadnej rewolucji. Od 2007 r. jesteśmy w czołówce rynku z udziałem 12-14 proc. 2 pkt proc. więcej nie stanowią przełomu. Raz aktywność dużych klientów rośnie, a raz spada. To normalne — komentuje prezes ING Securities.

W styczniu łączne obroty akcjami na GPW wyniosły niecałe 35 mld zł, a na tran-sakcji akcjami KGHM wyraźnie zyskał też DM Banku Handlowego. Jego rynkowy udział skoczył w porównaniu z grudniem o 3 pkt proc. (do 15,9 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy