Na przychodach Internet Group mocno
odbiła się recesja na rynku
reklamowym. By się
wzmocnić, spółka myśli
o fuzji z inną giełdową firmą.
Według danych podawanych przez Internet Group pierwszy kwartał był fatalny dla rynku reklamy. Skurczył się o ponad 10 proc. W rezultacie zmniejszyły się także przychody grupy. Wyniosły 60,97 mln zł w porównaniu z 77,65 mln zł przed rokiem. Lepiej było z rentownością. Strata netto zmniejszyła się do 343 tys. zł z 1,4 mln zł przed rokiem. Zysk operacyjny wzrósł do 1,87 mln zł z 1,67 mln zł, a EBITDA do 3,22 mln zł z 2,74 mln zł.
— Rynek reklamowy zwolnił znacznie bardziej, niż sie spodziewaliśmy. Widać to w naszych przychodach. Skupiamy sie obecnie na wysokomarżowych segmentach działalności, czyli przede wszystkim na marketingowym wsparciu sprzedaży. Dzięki temu poprawiliśmy EBITDA i zysk operacyjny. Będziemy szli nadal w tym kierunku, ponieważ nie spodziewam się szybkiej poprawy w branży reklamowej — podkreśla Ryszard Wojciechowski, prezes Internet Group.
Zarząd Internet Group w trudnych czasach rozważa współpracę kapitałową z innymi firmami. Prowadzone są juz rozmowy na ten temat. Ma to być spółka również notowana na GPW.
— Myślimy raczej o fuzji, niż o przejęciach. Oceniliśmy, że połączenie z inną spółką pozwoli nam umocnić pozycję — przyznaje prezes Internet Group.
W komunikacie firma pisze, że jest otwarta na rozmowy z kolejnymi firmami na ten sam temat. Działalność zazębiającą się w niektórych obszarach z IGroup prowadzą m.in. Point Group (marketing, media i reklama), MNI i PPWK (interaktywny marketing), Arteria (call center), One-2-One (mobilny marketing).
Na razie, aby dostosować się do sytuacji, IGroup połączył działalność dwóch segmentów — dawnej platformy mediowej (CR Media Consulting i spółki od niej zależne) oraz elektroniczny i mobilny marketing (IMP i Webtel). Firmy wspólnie opracowują projekty dla klientów.
— Doszliśmy do wniosku, że nasi klienci obecnie mniej zwracają uwagę na wskaźniki mediowe, a bardziej na realne efekty, czyli zwiększenie sprzedaży czy rozpoznawalności marki — mówi prezes Internet Group.
W raporcie kwartalnym spółka poinformowała o uruchomieniu nowej wersji portalu Pino TV. Czy kryzys branży reklamowej to dobry moment na start takiego projektu?
— Nakłady na Pino ponieśliśmy wcześniej, teraz ruszyła jego najnowsza odsłona — możliwość tworzenia przez internautów własnych kanałów telewizyjnych. Rozmawiamy już z sieciami kablowymi o wprowadzeniu najciekawszych materiałów z telewizji do kablówek — mówi Ryszard Wojciechowski.