Internity stawia czoła spowolnieniu

KSA
opublikowano: 2009-08-07 00:00

Większy portfel produktów i współpraca z deweloperem — dlatego spółka złapała wiatr w żagle.

Większy portfel produktów i współpraca z deweloperem — dlatego spółka złapała wiatr w żagle.

Notowana na New Connect Internity szybko odczuła skutki kryzysu — świadczy usługi polegające na projektowaniu i wykańczaniu wnętrz oraz dystrybucji luksusowych materiałów wykończeniowych. Tymczasem wiele inwestycji deweloperskich wstrzymano. Na szczęście działa głównie w segmencie luksusowym, który kryzysowi nieco mocniej się opiera. Zarząd Internity zapewnia, że już w drugim kwartale dało się zauważyć ożywienie. Zamożniejsi klienci ponownie zdecydowali się na realizację projektów — nie bez wpływu na ich decyzję pozostała pewna stabilizacja kursu euro. Przełożyło się to również na ceny w salonach spółki, która dużą część sprzedawanych produktów importuje.

Internity wykorzystała też okres spowolnienia na reorganizację — przeniosła magazyny do jednego miejsca i zamknęła jeden z salonów. Spółka poszerzyła też ofertę o nowe grupy towarów, m.in. podłogi, meble kuchenne oraz sprzęt AGD do zabudowy kuchni.

— Opracowaliśmy także standardy wykończeniowe mieszkań dla jednego z deweloperów oraz zaangażowaliśmy się w wykończenia mieszkań pod klucz dla jego klientów — mówi Piotr Grupiński, prezes Internity.

W I półroczu spółka osiągnęła 17,5 mln zł przychodów. To o blisko 11 proc. więcej niż w tym samym okresie przed rokiem. Zysk operacyjny skurczył się co prawda trzykrotnie, do 0,2 mln zł, ale na czysto Internity udało się zarobić więcej. Półrocze zamknęło zyskiem netto na poziomie 1,3 mln zł, co oznacza ponaddwukrotny wzrost rok do roku.

— Przewidujemy, że w drugim półroczu utrzymamy korzystną tendencję — informuje Piotr Grupiński.