Intrum szykuje się do walki o rynek

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2003-03-27 00:00

Intrum Justitia — spółka ze 100-procentowym szwedzkim kapitałem działa na polskim rynku windykacji od 1998 r. Jej macierzysta grupa Intrum jest firmą o 80-letniej tradycji. Od 2002 roku jej akcje są notowane na giełdzie w Sztokholmie, a spółki z jej grupy działają w 21 państwach Europy. Zarząd firmy przyznaje, że Polska jest ogromnym, ale i dziewiczym rynkiem dla firmy windykacyjnej z takim doświadczeniem jak Intrum.

— Zaletą Polski jest prawie 40-milionowy rynek oraz bliska perspektywa przystąpienia do Unii Europejskiej. Wady i zagrożenia to bardzo niewydolny system prawny, niestabilne przepisy podatkowe, a dla naszej branży — szczególnie słaba ochrona prawna wierzycieli. Należy też niestety wspomnieć o negatywnym odbiorze przez Skandynawów afer, jakie co pewien czas wstrząsają naszym krajem. Taka sytuacja sprawia w rezultacie, że pod względem atrakcyjności inwestycyjnej wciąż wiele krajów Europy Środkowej przewyższa nasz kraj — mówi Grzegorz Dmowski, prezes Intrum Justitia.

Mimo to Intrum Justitia na tle spółek grupy Intrum rozwija się bardzo dynamicznie. W grudniu 2001 r. spółka otrzymała certyfikat jakości ISO 9001:2000 w zakresie projektowania i świadczenia usług windykacji.

— Jesteśmy jedną z najmłodszych firm w Intrum, ale już zaczęliśmy być postrzegani jako źródło liczącej się części przychodów grupy. Przewidujemy, że nasz udział w rynku będzie w najbliższych latach wzrastał. Prawdziwym kapitałem firmy są jej klienci. A tu możemy poszczycić się współpracą z największymi i najbardziej renomowanymi firmami i instytucjami, działającymi na polskim rynku — przekonuje Grzegorz Dmowski.

Zarząd firmy uważa, że w ciągu 2 lat na polskim rynku windykacji dojdzie do kilku fuzji, a wiele firm przestanie istnieć.