Notowania w Tokio zakończyły się drugim z rzędu spadkiem. Nikkei 225, główny indeks tokijskiej giełdy, spadł o 1,20 proc. Inwestorzy wyprzedawali blue chipy, na czele z operatorem telekomunikacyjnym NTT DoCoMo. Mocno spadła też wycena Nippon Telegraph & Telephone i Mitsubishi Tokyo Financial Group. Rynek szczególnie niepokoi zwyżka jena, która może utrudnić życie eksporterom. Obawy wzbudza też sytuacja w amerykańskich spółkach i zbliżające się publikacje wyników kwartalnych.
Podobne spadki zanotowały też pozostałe rynki Dalekiego Wschodu. Indeks Kospi poszedł w dół po informacji o rekordowym wzroście bezrobocia i spadku nastrojów koreańskich konsumentów. Taiwan’s TWSE Index zanotował stratę w wyniku wyprzedaży spółek finansowych. W Hongkongu przecenę wywołała wyprzedaż spółek finansowych i budowlanych.
Po porannym wzroście giełdy Starego Kontynentu zaczęły spadać. Przyczyniły się do tego zniżkujące kontrakty na amerykańskie indeksy i ujemne otwarcie na Wall Street. Głęboką przecenę notowały spółki ubezpieczeniowe — brytyjski Prudential spadł o prawie 4 proc., a francuska Axa o 1,5 proc. Rynek obawia się o płynność i wyniki finansowe ubezpieczycieli, którzy podobnie jak Zurich czy Swiss Re mogą poinformować o fatalnych wynikach na inwestycjach giełdowych. W dół poszły papiery koncernów paliwowych, gdyż wciąż spada cena dolara, w którym ustalane są ceny ropy. Rosły za to akcje koncernów motoryzacyjnych.
Słabe nastroje panowały też w USA. Giełdy rozpoczęły sesję od wyprzedaży akcji, chociaż na rynek napłynęły niezłe informacje ekonomiczne. Produkcja przemysłowa USA wzrosła w czerwcu o 0,8 proc. wobec skorygowanego w górę wzrostu o 0,4 w maju. Jest to największy wzrost od października 1999 r. Rynek zdominowała jednak przecena, gdyż inwestorzy oczekiwali na wystąpienie Alana Greenspana w Senacie i powstrzymali się od kupna walorów przed interpretacją słów szefa Fedu.