Grecy przyjęli pakiet oszczędnościowy. Poprawiły się nastroje na rynkach akcji i surowców. Złoty odrobił część strat.
We środę od rana inwestorzy grali pod przyjęcie przez grecki parlament programu reform rządowych. Niespodzianki nie było.
Parlamentarzyści przyjęli wart 78 mld euro niepopularny pakiet zakładający oszczędności, podwyżki podatków i prywatyzację majątku państwowego. Aprobata dla planu była warunkiem koniecznym wypłaty kolejnej transzy pakietu pomocowego dla Hellady przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Głosowaniu towarzyszyły gwałtowne starcia demonstrantów z siłami porządkowymi.
Pozytywne przyjęcie
Dobre nastroje na rynkach akcji przeważały od otwarcia giełd europejskich. Indeksy głównych parkietów Starego Kontynentu rosły o ponad 1 proc. Dopiero zakończenie głosowania przyniosło pewne schłodzenie nastrojów. Ateński indeks Athex, który w czasie procedury zyskiwał ponad 3 proc., zredukował skalę wzrostów do poniżej 1 proc.
Emocje były duże. Podczas głosowania jeden z deputowanych partii rządzącej niespodziewanie zagłosował przeciwko pakietowi oszczędnościowemu. W jednej chwili kurs eurodolara zanurkował o jednego centa.
Odrabiamy straty
Złoty umocnił się wobec franka o 5 groszy, wobec dolara zyskał prawie trzy. Na zdyscyplinowanym podejściu greckich deputowanych skorzystały też surowce. Po głosowaniu ropa drożała o blisko 3 proc., a kurs miedzi skoczył o ponad 2 proc. Złoto podrożało o 9 dolarów. Upadek Grecji oznaczałby dla gospodarki światowej impuls deflacyjny, niekorzystny zarówno dla perspektyw kruszcu, jak i towarów.
— Rynki z ulgą odbiorą przyjęcie reform. Zawsze znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że to i tak niczego nie zmieni, a dług Grecji trzeba będzie w końcu zrestrukturyzować. Jednak przynajmniej politycy zyskają więcej czasu, a rynki się uspokoją — komentował Tobias Blattner, ekonomista Daiwa Capital Markets Europe.
Ostrożny optymizm
Do przełomu wciąż daleko. Po przyjęciu przez grecki parlament dodatkowych oszczędności część ekonomistów z większym optymizmem patrzy jednak na możliwość rozwiązania greckiego kryzysu.
— Wygląda na to, że poszczególne elementy układanki pasują do siebie. Teraz pozostaje ułożyć je we właściwym porządku — oceniał w nocie wysłanej do klientów Christian Schulz, starszy ekonomista londyńskiego Berenberg Banku.
Misterny plan
Zmniejszenie ciężaru zadłużenia Grecji wymaga realizacji misternego planu. Dotychczas rynki ze sceptycyzmem odnosiły się do możliwości osiągnięcia tego celu przy jednoczesnym uniknięciu stwierdzenia przez agencje ratingowe, że doszło do niewywiązania się przez Ateny ze zobowiązań.
Niektórzy analitycy dostrzegają jednak światełko w tunelu. Wątpliwości inwestorów mógłby rozwiać dostateczny udział wierzycieli w operacji dobrowolnego rolowania obligacji zapadających w sierpniu.
— W optymistycznym scenariuszu we wrześniu będziemy mogli zobaczyć pierwsze efekty realizacji budżetu na 2011 r. Od tego momentu sprawy mogą przybrać korzystniejszy obrót — optymistycznie ocenia Michael Massourakis, główny ekonomista ateńskiego Alpha Banku.