Inwestorzy czekają na rozstrzygnięcie

Waldemar Borowski
opublikowano: 2008-10-08 00:00

Na fali optymizmu w Europie, gdzie indeksy po otwarciu wystrzeliły o 2-3 proc., także WIG20 zaczął dzień od zwyżki o 2,24 proc. Pozytywnie wyróżniał się dramatycznie przeceniony ostatnio KGHM. Jednak wraz z upływem czasu, podobnie jak na wielu rynkach regionu, do głosu doszli sprzedający.

Po południu agresywna podaż na warszawskim parkiecie nabrała wigoru i zaczęła spychać indeksy do nowych minimów. Dodatnie otwarcie na Wall Street po informacji, że Fed będzie kupował papiery komercyjne, dostarczyło amunicji bykom, które na krótko przejęły inicjatywę. Niestety, końcówkę sesji znów zdominowali sprzedający. Ostatecznie WIG20 zakończył notowania stratą 1,42 proc., ustanawiając nowe minimum bessy.

Fatalnie wypadły banki. W otchłań pogrąża się KGHM, który spadł o 5,13 proc. mimo wzrostu cen miedzi. Za to udany dzień mieli akcjonariusze TP. Obroty na całym rynku wyniosły 1,44 mld zł. Wymowa dzisiejszej sesji jest jednoznacznie negatywna, gdyż zachowanie czołowych giełd nie dało nam pretekstu do aż takich zniżek.

Waldemar Borowski