Inwestorzy nie obawiają się bessy

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2017-10-03 22:00
zaktualizowano: 2017-10-03 19:20

Rynki akcji zanotowały już szósty z rzędu kwartał, zakończony zwyżką notowań.

Tak dobrej passy nie było od 1997 r., a w tym roku giełdy nie zaliczyły jeszcze żadnej głębokiej korekty. Największy spadek od szczytu do dołka indeksu S&P500wyniósł ledwie 2,8 proc. Tak spokojnie nie było od 1995 r. Czy to cisza przed burzą?

Większość inwestorów obstawia pozytywny scenariusz, bo jak wynika z obliczanego przez Credit Suisse barometru strachu (odzwierciedla relację kosztu niedźwiedzich do byczych trzymiesięcznych opcji na S&P500), obawy o hossę spadły trzeci tydzień z rzędu i są najniższe od lutego i daleko niższe od rocznej średniej. Jakby tego było mało, obliczany przez CBOE indeks zmienności kontynuuje najdłuższą spadkową serię od 2011 r.