Na rynku walutowym trwa huśtawka nastrojów. A wszystko to „dzięki” politykom, którzy chwieją rynkiem swoimi wypowiedziami. Wczoraj cena dolara wzrosła z 3,8075 do 3,8480 zł, a kurs euro z 4,8265 do 4,88 zł. To efekt wypowiedzi Jana Marii Rokity z Platformy Obywatelskiej.
We wtorek wieczorem Jan Maria Rokita powiedział, że szanse na utworzenie koalicji popierającej program autorstwa Jerzego Hausnera są coraz mniejsze. Dodał również, że jego klub ocenia obecnie ten plan bardzo sceptycznie. W takim samym tonie wypowiadał się on również w środę. Stwierdził nawet, że „Hausner mija się z praw- dą w wypowiedziach publicznych na temat naszych rozmów (koalicji rządzącej i PO)”.
O coraz niższych szansach na porozumienie z SLD mówił również Zbigniew Chlebowski, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO. Zbigniew Chlebowski podkreślił, że te szanse będą malały, jeśli liderzy SLD nie powstrzymają się z „nieodpowiedzialnymi” wypowiedziami dotyczącymi zaproponowanych przez Platformę rozwiązań w sferze podatków. Nic więc dziwnego, że środowa sesja przyniosła spadek wartości naszej waluty. Odchylenie od parytetu sięgnęło poziomu 3 proc. po słabej stronie. Mimo to w środę rano wicepremier Jerzy Hausner wyraźnie podkreślił, że nadal liczy na poparcie jego propozycji przez PO i poważnie traktuje stanowisko Platformy wobec planu. Autor planu redukcji wydatków budżetu zaznaczył, że chodzi o znalezienie większości nie tylko na jedno głosowanie w Sejmie, ale takiej, która będzie gwarantowała poparcie w całym okresie przyjmowania pełnego pakietu ustaw.
Po południu Jerzy Hausner powiedział, że złoty obecnie jest stabilny i wyraził nadzieję, że do pierwszego tygodnia marca sytuacja na rynku nie będzie się pogarszała. W jego odczuciu, w najbliższym okresie złotego czekają jednak wahania. Znów powtórzył, że jest przekonany, że większościową koalicję popierającą jego plan uda się zawiązać. O godzinie 16.00 dolar wyceniany był na 3,8355 zł, a euro na 4,8625 zł (odchylenie +2,78 proc.).
Wydaje się, że scenariusz zakładany przez Jerzego Hausnera, mówiący o względnej stabilizacji złotego, ma duże szanse na realizację. Nasza waluta powinna pozostawać do końca lutego przy odchyleniu w zakresie 1 – 3,5 proc. po słabej stronie parytetu, ale należy spodziewać się nerwowych wahań w tym zakresie.
Ostatnia sesja na rynku euro i dolara dolara upłynęła na oczekiwaniu na wystąpienie Alana Greenspana. Prezes amerykańskiego banku centralnego (Fed) miał już po zamknięciu europejskiej sesji przedstawić raport na temat polityki pieniężnej. Z każdą godziną gracze byli coraz bardziej nerwowi. Kurs euro wahał się w granicach 1,2650- -1,2710 USD. Mnożyły się spekulacje dotyczące ewentualnych podwyżek stóp procentowych, jakie Alan Greenspan mógłby zasugerować w wystąpieniu. O 16.00 euro wyceniane było na 1,2678 USD.