Inwestorzy wstrzymali oddech

Roman Przasnyski, Open Finance
opublikowano: 03-11-2010, 16:51

Na giełdach zabrakło dziś odważnych do  podejmowania decyzji przed komunikatem amerykańskiej rezerwy federalnej. Trudno się temu dziwić. Środowe posiedzenie Fed urosło już do miana wydarzenia roku.

Pierwsze godziny handlu na europejskich parkietach przebiegały pod znakiem niewielkich zmian wartości indeksów. Trzymały się one w pobliżu poziomu wtorkowego zamknięcia. Do nielicznych wyjątków należała Sofia, gdzie po niedawnej wzrostowej korekcie nastąpił powrót do dynamicznych spadków. Dziś wskaźnik zniżkował o 2,5 proc. Kiepskie nastroje panowały także w Madrycie, gdzie indeks tracił 1 proc. DAX-owi, mimo niewiekiego wzrostu, udało się jednak ustanowić kolejny tegoroczny rekord. Do końca sesji nie udało się go jednak utrzymać.

W Warszawie niemal od początku dnia widać było wyraźne zróżnicowanie zachowania się rynków. WIG i WIG20 rozpoczęły sesję na niewielkim plusie i do południa przeważała lekka tendencja wzrostowa. W najlepszym dla posiadaczy akcji momencie indeks największych spółek zdołał nieznacznie przekroczyć poziom 2690 punktów. Wczesnym popołudniem zaczęło się osłabienie, w wyniku którego oba wskaźniki znalazły się nieznacznie pod kreską. Inwestorom operującym na rynku małych i średnich firm przez cały dzień wiodło się nieco gorzej. mWIG40 i sWIG80 notowały spadki o 0,2-0,3 proc. W gronie tuzów warszawskiej giełdy liderami wzrostów były papiery Pekao, zwyżkujące nawet o 1,6 proc. Niewiele ustępowały im walory PKN Orlen. Na plusie trzymały się także akcje Telekomunikacji Polskiej.

Nieco zamieszania wprowadziły dane zza oceanu. Gdy okazało się, że szacowany przez ADP wzrost liczby etatów wyniósł 43 tys., podczas gdy spodziewano się ich zwiększenia o około 20 tys., indeksy poszły w dół. Kolejna porcja danych także przyniosła pozytywne zaskoczenie. Wskaźnik aktywności gospodarczej w amerykańskich usługach wzrósł w październiku do 54,3 punktu, po wrześniowej zwyżce do 53,2 punktu. Dynamika zamówień przemysłu sięgnęła we wrześniu 2,1 proc., wobec spodziewanego wzrostu o 1,6 proc. Z kolei zamówienia na dobra trwałe skoczyły we wrześniu o 3,5 proc., po jednoprocentowym spadku w sierpniu. Zaważyły tu jednak mocno środki transportu. Po ich wyłączeniu zamówienia zmniejszyły się o 0,4 proc. Tę informację można było także interpretować pozytywnie, bowiem obawiano się ich spadku o 0,8 proc.

Te optymistyczne informacje nie były jednak w stanie pomóc rynkom i tuż po ich publikacji nastąpiła kolejna fala osłabienia. Indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie spadły nieco poniżej wtorkowego zmknięcia. W Warszawie wcześniejsze różnice w zachowaniu się indeksów zostały zniwelowane i tuż przed zakończeniem handlu wszystkie traciły solidarnie po 0,2-0,3 poc.

Ostatecznie WIG20 zniżkował o 0,4 proc., WIG o 0,34 proc.,a wskaźniki małych i śednich spółek po 0,19 proc. Obroty nieznacznie przekroczyły 1,5 mld zł.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ: Roman Przasnyski, Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Polecane