Inwestorzy zapominają o kłopotach strefy euro

Marek Wierciszewski
opublikowano: 19-05-2010, 00:00

Sygnał do wzrostów dał indeks giełdy w Szanghaju, odbijając się z 12-miesięcznych minimów. Zdaniem analityków, z inwestycjami w chińskie spółki należy jednak poczekać do III kwartału, kiedy rząd chiński zacznie wycofywać się ze schładzania gospodarki. W kwietniu ceny nieruchomości rosły nadal w tempie 13 proc.

W Europie główne indeksy zyskały od 1 do ponad 3 proc., wspierane przez zapewnienia europejskich ministrów finansów. Twierdzą oni, że poza borykającymi się z wysokimi deficytami krajami niesławnej grupy PIIGS, kolejne cięcia budżetowe nie są konieczne. Uwagę amerykańskich inwestorów ponownie przykuły wyniki spółek, a problemy Europy zeszły na dalszy plan. Zwyżkom w pierwszych godzinach handlu przewodził Wall-Mart (+3 proc.), którego zysk netto z I kwartału był miłą niespodzianką dla rynku. Wtorkowe dane makro zza oceanu były natomiast mieszane i nie zdołały nadać kierunku rynkowi. Rozpoczęte budowy domów wzrosły o 5,8 proc. (oczekiwano wzrostu o 3,8 proc.). Niespodziewanie aż o 11,5 proc spadła natomiast liczba wydanych pozwoleń. Inflacja producentów wyniosła 0,1 proc. i była zgodna z oczekiwaniami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy