Inwestycyjne maszyny potrafią zarabiać

Jagoda Fryc
opublikowano: 2015-03-17 00:00

Fundusze algorytmiczne nie ulegają ludzkim emocjom, a sygnałów kupna i sprzedaży wypatrują w analizie trendów rynkowych

Niekonwencjonalne źródła pozwalają wyłuskiwać innowacyjne możliwości inwestycyjne, dzięki którym możemy stale kwestionować powszechnie przyjęte hipotezy i wykorzystywać okazje ukryte z dala od głównych trendów — tak brzmi podstawowa filozofia funduszu Macromoney FIZAN, który z początkiem roku rozpoczął działalność pod dachem Saturn TFI i niedługo zacznie szukać pierwszych inwestorów.

Bloomberg

Emisja certyfikatów odbędzie się w najbliższych tygodniach i zostanie skierowana do klientów z grubym portfelem — minimalna kwota inwestycji to równowartość 40 tys. EUR (165 tys. zł).

Zagraniczne szlify

Zanim Macromoney zaczął kusić polskich inwestorów, najpierw przetestował swoje możliwości za oceanem. Efekt? Przez nieco ponad 2 lata działalności zarobił 72 proc., podczas gdy indeks S&P500 zyskał 47 proc.

— Fundusz oparty jest na dwóch modelach. Proces inwestycyjny zaczynamy od ilościowego podejścia do danych makroekonomicznych,aby oszacować główne trendy w gospodarce. Algorytm bada dane makro oraz sytuację na poszczególnych rynkach i na tej podstawie wysyła sygnały kupna i sprzedaży — tłumaczy Maciej Wiśniewski, były szef Investors TFI, a dziś założyciel i zarządzający Macromoney Global Investments.

Specjalista zwraca uwagę, że weszliśmy w kolejny etap postępu technologicznego, związanego z aplikacjami mobilnymi, komputerami przenośnymi, drukowaniem 3D oraz robotyką, a także cloud computingu i big data, który sprawi, że w tym dziesięcioleciu gospodarki rozwinięte będą dominować nad wschodzącymi.

— Z tego też powodu do końca tej dekady skupimy się na inwestycjach na rynkach rozwiniętych, takich jak USA, Europa Zachodnia czy Japonia — zapowiada Maciej Wiśniewski.

Celem drugiego z modeli jest generowanie korzyści z selekcji. Maciej Wiśniewski tłumaczy, że podstawą wciąż pozostają dane finansowe spółek, ale dodatkowo algorytm przeszukuje różnego rodzaju portale o inwestowaniu, serwisy, takie jak np. Seekeng Alpa, a także analizuje komentarze na blogach i forach internetowych.

Korzystna metamorfoza

Na rodzimym rynku działają cztery fundusze algorytmiczne. Wśród nich jest Metrum FIZ (dawniej Copernicus Turbine Adaptive), który w połowie ubiegłego roku zmienił oblicze i jest zarządzany przez Agio Funds TFI. Automaty Metrum, podobnie jak Macromoney, także mają analizować wiadomości istotne dla rynków. Cel: być krok przed innymi. Oprogramowanie stale monitoruje rynki finansowe oraz towarowe. Jeśli coś pójdzie nie tak, np. indeksy zaczną nurkować po niespodziewanych decyzjach politycznych, system wciska hamulec dzięki zdefiniowanym limitom stop-loss.

Dostawcą silnika algorytmicznego, strategii inwestycyjnej Metrum FIZ, a także twórcą funduszu jest Volatech Capital. Firma, której szefem jest Michał Pruski, została stworzona przez matematyków, statystyków, inżynierów i informatyków, którzy know-how zdobywali m.in. w londyńskich Winton Capital Management i Aspect Capital.

Flagowy fundusz Winton Diversified Trading Programme od 1997 r. średniorocznie wypracowuje 13 proc. zysku, a w portfelu ma 24 mld USD. Podobne aspiracje ma Metrum FIZ. Na razie jest maluchem — jego aktywa nie przekraczają 15 mln zł. Fundusz może się pochwalić niską zmiennością. Od lipca ani raz nie znalazł się pod kreską, a od tego czasu zyskał w sumie 3,5 proc.

Testowanie cierpliwości

Nerwy ze stali muszą mieć natomiast klienci UniSystem FIZ. Przedstawiciele funduszu po wpadce z marca ubiegłego roku, kiedy stopa zwrotu wyniosła minus 12 proc., zapewniali, że przeanalizowali błędy i wprowadzili zmiany, m.in. udoskonalając procesy operacyjne związane z automatycznym dokonywaniem transakcji. To miało pozwolić na odrobienie marcowej straty i osiągnięcie planowanej na 2014 r. stopy zwrotu na poziomie około 10 proc. Tyle było, ale na minusie. W tym roku jest o niebo lepiej.

Fundusz dynamicznie odrabia stracony czas i przez ostatni miesiąc zyskał prawie 6 proc. Cierpliwość inwestorów testuje też Investor Algorytmiczny FIZ. Wykorzystanie algorytmów niskiej i średniej częstotliwości oraz inwestowanie w kontrakty futures na indeksy giełdowe, surowce, akcje globalnych spółek oraz w waluty miały przynieść w 2013 r. kilkanaście procent zysku, a przyniosły ledwo 0,4 proc. W 2014 r. fundusz był 5,6 proc. pod kreską, a w tym zyskuje 1,3 proc.