Fundusze mieszane przez ostatnie lata osiągały słabe wyniki, a to nie skłaniało Polaków do kupowania jednostek uczestnictwa. Eksperci podkreślali, że krajowi inwestorzy są coraz bardziej wyedukowani, potrafią już samodzielnie konstruować portfele na podstawie akcji i obligacji, dlatego produkty o mieszanej strategii inwestycyjnej przechodzić będą do lamusa. Okazuje się jednak, że w całym 2013 r. do portfeli funduszy stabilnego wzrostu i zrównoważonych napłynęło łącznie 760 mln zł (dane Analiz Online). Zapotrzebowanie wzrosło, więc Ipopema chce mu sprostać.
Jeszcze w tym roku towarzystwo planuje poszerzyć ofertę o nowy fundusz Ipopema Selektywny, który będzie typowym benchmarkowym produktem mieszanym. Ale to nie koniec nowości. Do KNF trafiły też wnioski o zgodę na utworzenie funduszu obligacji korporacyjnych oraz akcji globalnego. Pierwszy z nich będzie kupował przede wszystkim jednostki uczestnictwa innych funduszy papierów dłużnych przedsiębiorstw, głównie zagranicznych. Drugi też będzie inwestował za granicą, tyle że w akcje.
— Zarządzający będzie wyszukiwał na zagranicznych giełdach tzw. spółek wzrostowych, które charakteryzują się niską stopą dywidendy, ale za to z dużym potencjałem wzrostu. Do takich zaliczyć można nie tylko firmy biotechnologiczne, IT czy cloud computing, ale także niektóre spółki z sektora finansowego. W przypadku funduszu obligacji korporacyjnych chcemy inwestować globalnie, korzystając z wiedzy i doświadczenia innych zarządzających. Poza tym duży nacisk kładziemy na płynność inwestycji. Wychodzimy więc z założenia, że szybciej i bezpieczniej można spieniężyć jednostki uczestnictwa — tłumaczy Aleksander Widera, wiceprezes Ipopema TFI.
Nowe produkty znajdą się pod parasolem funduszy otwartych, gdy tylko nadzór da zielone światło. Minimalna pierwsza wpłata wyniesie 500 zł, a każda kolejna 100 zł.