Należący do milionera fundusz chce wyłożyć kilkaset milionów euro na telefonię komórkową w Polsce. Czy będzie miał taką możliwość?
Novator Telecom Poland, spółka zależna od funduszu Novator One, złożyła wraz z Netią Telecom ofertę w przetargu na częstotliwości GSM 1800 i telefonię komórkową trzeciej generacji UMTS.
— Jesteśmy gotowi zainwestować kilkaset milionów euro w ten projekt — mówi Thor Björgolfsson, islandzki miliarder i główny udziałowiec funduszu Novator.
Dwa miliardy na sieć
Zarządzający aktywami o wartości 2 mld EUR Novator szacuje, że może pozyskać 1,5-2 mld EUR kapitału na dalsze inwestycje.
— Często najlepszą formą jest greenfield, jak w przypadku spółki Netia Mobile — mówi Constantine Gonticas, dyrektor funduszu.
Netia szacuje, że cała inwestycja związana z budową telefonii komórkowej pochłonie do 1 mld EUR. Oprócz największego w Polsce alternatywnego operatora telekomunikacyjnego i Novatora finansowanie mogą zapewnić także dostawcy sprzętu, którzy w zamian otrzymają udziały w Netia Mobile.
Novator nie zraża się wysokim ryzykiem przedsięwzięcia ani możliwością anulowania przetargu przez nową ekipę rządową, co zapowiadał PiS, przodujący ostatnio w przedwyborczych sondażach.
— Jesteśmy funduszem private equity, ale mamy więcej cierpliwości niż przeciętny inwestor tego typu — mówi Thor Björgolfsson.
Dostawcy pomogą
Novator oczekuje zwykle 30-proc. stopy zwrotu z inwestycji.
— To przedsięwzięcie jest bardziej ryzykowne — uważa Thor Björgólfsson.
Najczęściej fundusz wchodzi w inwestycję na sześć lat.
— W Polsce jest to perspektywa 10-letnia — dodaje islandzki miliarder.
Wtedy Netia miałaby jedynie mniejszościowy pakiet w spółce zajmującej się telefonią komórkową. Dla telekomu ważniejsze jednak, by mógł zaoferować taką usługę swoim klientom biznesowym.
— Możemy połączyć nasze doświadczenie w budowie sieci telekomunikacyjnych ze znajomością rynku, którą ma Netia — mówi Thor Björgólfsson.