IT tanieje w sklepach, drożeje w leasingu
Udział sprzętu komputerowego oddawanego w leasing spada. Nic nie wskazuje na to, aby tendencja ta miała się odwrócić. Podczas gdy w 1995 roku sprzęt IT stanowił około 14 proc. leasingu, to w 2000 r. udział ten stopniał do 5 proc. Szacunki specjalistów wskazują, że w bieżącym roku udział IT będzie jeszcze mniejszy.
Znaczna część firm leasingowych działających w naszym kraju zachowuje dużą rezerwę w stosunku do rozwiązań IT. Tłumaczą to przede wszystkim faktem, że sprzęt komputerowy szybko się starzeje, przez co wzrasta ryzyko tego typu transakcji. Twierdzą przy tym zgodnie, że ich stosunek do leasingu IT od lat się nie zmienia.
— Rozwiązania IT mają spory udział w szkodowości wielu firm leasingowych, szczególnie w ostatnim czasie. Jednak transakcje przynoszące straty dotyczą również wielu innych przedmiotów leasingu. Stąd nie wiązałabym problemów jednej czy drugiej firmy leasingowej z rozwiązaniami IT — mówi Edyta Piałucka, doradca zarządu ds. IT w Europejskim Funduszu Leasingowym.
O ile jednak EFL, z około 10-proc. udziałem w rynku leasingu IT w Polsce, jest od dwóch lat dość aktywnym graczem w tym sektorze, o tyle większość jego konkurentów rozwiązania komputerowe konsekwentnie omija.
— Nie mamy specjalnej oferty leasingu sprzętu IT. Do tego typu umów podchodzimy z większą rezerwą niż np. do środków transportu. Mniej korzystne warunki leasingu sprzętu komputerowego przekładają się na niewielki udział tego typu dóbr w naszym portfelu — informuje Adam Surowski, dyrektor warszawskiego oddziału firmy BRE Leasing.
— Leasing IT zaliczmy do transakcji wysokiego ryzyka głównie z powodu szybkiego starzenia się sprzętu, z którym, w wypadku niewypłacalności klienta, nie wiadomo co zrobić — dodaje Wojciech Kalinowski, handlowiec w Centrum Leasingu i Finansów.
Zaporowa oferta
Ostrożność firm leasingowych w stosunku do sprzętu IT przejawia się na wiele różnych sposobów. Najczęściej leasingodawcy wymagają od klientów wyższej, niż to regulują przepisy Ministerstwa Finansów, wpłaty własnej oraz krótszego okresu umowy.
— W przypadku mniejszych transakcji na sprzęt IT wymagamy większego zaangażowania finansowego ze strony klienta. Niższa jest za to wartość końcowa, po wniesieniu której klient staje się właścicielem sprzętu. Na ogół wartość ta wynosi od 0,1 do 0,5 proc. — mówi Adam Surowski.
Podobne zabezpieczenia stosuje CLiF. Standardowa umowa lea-singu sprzętu IT w tej firmie zakłada udział własny klienta sięgający 40 proc. przy minimalnej wartości przedmiotu leasingu wynoszącej 10 tys. zł netto.
Tego typu obostrzeń nie stosuje firma EFL, od której wyleasingować można sprzęt o wartości powyżej 1 tys. zł.
— Mimo że nie nakładamy większych ograniczeń w kwestii wartości leasingowanego sprzętu, to i tak w praktyce średnia wartość umów w przypadku IT waha się w granicach 10-11 tys. zł netto. Najczęściej klienci wybierają 18- lub 24-miesięczne umowy — informuje Edyta Piałucka.
Klient zniechęcony
Mimo nałożenia wielu ograniczeń dotyczących sprzętu IT, tylko nieliczne firmy leasingowe właśnie w swojej polityce widzą przyczynę niewielkiej popularności tej formy finansowania zakupów infrastruktury teleinformatycznej.
— Nie sądzę, aby zachowanie firm leasingowych w stosunku do sprzętu IT i oprogramowania miało znaczący wpływ na jego mizerię. Moim zdaniem, najwięcej w tym względzie zależy od klientów — mówi Adam Surowski.
Z kolei przedstawiciel Centrum Leasingu i Finansów uważa, że nie można zdecydowanie stwierdzić, iż niewielki udział sprzętu IT w rynku leasingu wynika z braku zainteresowania klientów.
— Większość potencjalnych klientów wie, że oferta leasingu sprzętu IT, szczególnie w przypadku umów niewielkiej wartości, nie jest zbyt atrakcyjna. Umowy takie zawieramy przede wszystkim z wiarygodnymi dużymi klientami. Są to transakcje opiewające na znaczne kwoty, w przypadku których jesteśmy bardziej elastyczni — mówi Wojciech Kalinowski.
Szansą dla tego sektora rynku może być oddawanie w leasing większej liczby komputerów przenośnych oraz kompleksowych instalacji teleinformatycznych.
Karol Wieczorek