Firma z branży hutniczej szuka ratunku w emisji obligacji zamiennych na akcje. Czy obejmie je giełdowy bank?
Izostal w Zawadzkiem (woj. opolskie), spółka specjalizująca się w nakładaniu izolacji polietylenowych na rury stalowe, próbuje wykaraskać się z tarapatów. Na 15 czerwca zarząd zwołał WZA. Będzie ono miało kluczowe znaczenie dla firmy. Akcjonariusze mają bowiem zdecydować o emisji obligacji zamiennych na akcje.
— Ta emisja będzie elementem restrukturyzacji finansowej spółki — mówi Stanisław Podwiński, prezes Izostalu.
Emisja ma być adresowana do ING BSK. Jej wartości nie chce jednak ujawnić. Krążą informacje, że bank po objęciu emisji i zamianie na akcje sprzeda walory inwestorowi. Komu? Według nieoficjalnych informacji, Izostal zamierza powiązać się z niemieckim koncernem stalowym Salzgitter.
Niewykluczone, że kłopoty Izostalu są pochodną wyścigu z KFI Colloseum Józefa Jędrucha o przejęcie kontroli nad Hutą Ferrum. Firma zadłużyła się w Banku Śląskim m. in. na zakup 25 proc. akcji giełdowej spółki. Przez prawie dwa lata — wspólnie z Colloseum — Izostal kierował hutą, która popadła w kłopoty finansowe, lecz ma widoki na poprawę. Jej akcje przejął jednak Bank Śląski.
60 proc. udziałów w Izostalu ma Cehamog, a około 15 proc. PGNiG. Andrzej Szwimer, prezes Cehamogu, nie znalazł czasu na rozmowę z „PB”. Gliwicka firma specjalizuje się w handlu, doradztwie technicznym, a od kilku lat rozszerza działalność „o projektowanie architektoniczno-budowlane oraz wykonawstwo”.