Jak pożyczasz, to bez zwolnienia

Paweł Kowalczyk
21-02-2006, 00:00

Czy pożyczka na spłatę pożyczki przeznaczonej na prowadzenie działalności gospodarczej jest pożyczką na prowadzenie działalności gospodarczej?

Kwestia ta wraca jak bumerang w pytaniach podatników, a w konsekwencji w interpretacjach władz skarbowych. Jakie zajmują one stanowisko? Przykładem niech będzie niedawna interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach.

- Podatnik zapytał, czy przedsiębiorca, który zaciągnął pożyczkę, aby spłacić inną, wcześniejszą, może korzystać ze zwolnienia przewidzianego w ustawie o podatku od czynności cywilnoprawnych dla kredytów przeznaczonych na prowadzenie działalności gospodarczej.

Odpowiedź urzędu: Zdaniem dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach (interpretacja z 2 stycznia 2006 r., sygn. PBB3-4307/9-5/2005), pożyczki zaciągniętej w celu spłaty wcześniejszej pożyczki nie można uznać za zaciągniętą na prowadzenie działalności. Jej celem jest zmniejszenie obciążeń wynikających z wyższego oprocentowania poprzedniej pożyczki i kredytu bankowego. Zaś — zdaniem dyrektora — warunkiem koniecznym, aby mówić o wydatkach na działalność gospodarczą, jest przeznaczenie pieniędzy na pokrycie wydatków związanych z zakupem czy ze sprzedażą.

- Niestety, pogląd dyrektora katowickiej izby nie jest odosobniony. W podobnym duchu wypowiedział się uprzednio naczelnik Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie (sygn. 1472/SPC/436/4/2005/KMP). Zdaniem naczelnika, art. 2 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, który definiuje tę działalność, nie zawiera w definicji spłacania pożyczek.

Podobne konkluzje można także wyciągnąć z innych interpretacji. Zdaniem naczelnika Urzędu Skarbowego w Jastrzębiu-Zdroju (sygn. IVPC43/2/2004), „szczególną uwagę należy zwrócić na brzmienie przepisu mówiącego o pokryciu wydatków związanych z rozpoczęciem lub prowadzeniem działalności gospodarczej, a nie o wydatkach przeznaczonych na pokrycie wydatków na cele wymienione w ww. przepisie”. Naczelnik Świętokrzyskiego Urzędu Skarbowego (sygn. RO/436/160/2004), uważa, że istotne jest to, że art. 9 pkt 10 l. g ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych stanowi, że „zwolnienie od podatku od czynności cywilnoprawnych (z uwzględnieniem wymienionych warunków) dotyczy umów pożyczek udzielonych na rozpoczęcie lub na prowadzenie działalności gospodarczej, a nie w związku z prowadzoną działalnością”. Ciekawy argument.

Komentarz: Stanowisko organów skarbowych wydaje się dosyć kontrowersyjne. Spłacanie pożyczek nie odbywa się w oderwaniu od innych działań. Istotne wydaje się, w związku z jakimi innymi czynnościami pożyczka, która podlega spłacie, została zaciągnięta. Wydaje się, że tutaj należy szukać związku z prowadzoną działalnością i przez ten pryzmat oceniać, czy zwolnienie z podatku od czynności cywilnoprawnych przysługuje czy nie. Podążając tokiem rozumowania prezentowanym przez władze skarbowe, można dojść do tyleż ciekawych, co absurdalnych wniosków.

Przykładowo, podatnik, który ma 100 zł gotówki i zaciąga dodatkową pożyczkę w kwocie 50 zł, by — pół na pół — kupić towary za 75 złotych, a za drugie 75 spłacić zaciągniętą wcześniej pożyczkę, zobowiązany będzie do zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych lub też nie, w zależności od tego, czy poprzednio zaciągnięte zobowiązanie spłaci z nowej pożyczki czy też ze środków własnych.

Chyba nie tak powinien być interpretowany zakres zwolnienia. Tak więc wydaje się, że pytania podatników nie są bez racji. Niemniej, jak wynika z przytoczonych powyżej interpretacji, władze skarbowe stoją na jednoznacznym, niekorzystnym dla podatników, stanowisku.

Paweł Kowalczyk, PricewaterhouseCoopers (biuro w Katowicach)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Jak pożyczasz, to bez zwolnienia