Zawirowań wokół działalności firm pożyczkowych jest coraz więcej, ale ich klienci, którzy czują się oszukani, mogą szukać pomocy. I znajdą ją.
Działalność banków i SKOK-ów podlega nadzorowi państwowemu sprawowanemu przez Komisję Nadzoru Finansowego. Ich wiarygodność jest więc na bieżąco weryfikowana przez ten urząd. Firmy pożyczkowe nie są przez nikogo ani kontrolowane ani nadzorowane, ale i ich rzetelność można sprawdzić. Najprostszym sposobem weryfikacji są publiczne ostrzeżenia KNF, doniesienia prasowe i komentarze rozczarowanych klientów w internecie. Śledząc wpisy na różnych forach internetowych, można uniknąć firm, które działają w sposób nieuczciwy, nieetyczny i naruszający prawa konsumenta. W przypadkach problemów z podpisaną umową pożyczkową, kiedy czujemy się ewidentnie pokrzywdzeni, sprawa jest trudniejsza, ale szukający pomocy nie pozostaną bez wsparcia.
Pomoc z urzędu
Pomocy można szukać w kilku instytucjach. W razie wątpliwości warto zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo miejskiego lub powiatowego Rzecznika Konsumentów. Zarówno UOKiK, jak i Rzecznik Konsumentów udzieli bezpłatnej informacji prawnej, w razie potrzeby zwróci się do firmy pożyczkowej o wyjaśnienie zastosowanych zapisów umownych lub pomoże w skierowaniu sprawy do sądu. UOKiK może też zweryfikować zgodność umowy z obowiązującymi przepisami prawnymi i ukarać instytucję jeśli stosuje klauzule niedozwolone. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów reprezentuje jednak konsumentów tylko w przypadkach naruszenia ich zbiorowych interesów, w sprawach indywidualnych należy się zwrócić do Rzecznika Konsumentów. On również w przypadkach dotyczących wykroczeń
firmy pożyczkowej może zostać oskarżycielem publicznym w sprawie sądowej. Podobną pomocą służy Federacja Konsumentów, w której można zasięgnąć porady prawnej, a w razie prowadzenia sprawy sądowej przeciw nieuczciwej firmie, liczyć na pomoc oddelegowanego na rozprawę przedstawiciela organizacji jako reprezentanta konsumenta. Federacja ma 48 oddziałów terenowych, nikt więc nie powinien pozostać bez wsparcia. W pomoc klientom firm pożyczkowych angażuje się również Związek Firm Pożyczkowych, który uruchomił bezpłatną infolinię dla osób szukających porady lub wyjaśnienia wątpliwych albo niezrozumiałych kwestii pojawiających się w relacjach z pożyczkodawcami.
Najczęściej popełniane błędy
Zaciągając pożyczkę powinniśmy zdawać sobie sprawę, że trzeba będzie ją zwrócić wraz z odsetkami oraz dodatkowymi opłatami. Szybkie pożyczki są zatem dopuszczalnym rozwiązaniem tylko dla osób, których nagle zaskoczyły niezaplanowane wydatki, ale ich ogólna sytuacja finansowa pozwala na terminową spłatę zaciągniętego zobowiązania. W praktyce jest jednak inaczej. Klientami pozabankowych instytucji pożyczkowych często są osoby, które żyją „od pierwszego do pierwszego”, a niespodziewany wydatek jest dla nich sporym zaskoczeniem. Zachęceni kuszącymi reklamami decydują się więc na zaciągnięcie pożyczki. To wśród nich jest najwięcej rozczarowanych osób, które nie doczytały umowy, albo nie zostały jasno poinformowane o rzeczywistych kosztach zaciągnięcia długu. UOKiK, który regularnie monitoruje rynek pożyczek pozabankowych, podkreśla, że wśród niezgodnych z prawem praktyk stosowanych przez przedsiębiorców działających w tej branży są m.in. reklamy wprowadzające w błąd, utrudnianie odstąpienia od umowy, niedopełnianie obowiązków informacyjnych i wygórowane opłaty. Coraz częściej zdarza się, że nieuczciwe firmy pożyczkowe żądają opłaty przygotowawczej za rozpatrzenie wniosku przed podpisaniem umowy, a później kredytu nie udzielają tłumacząc to brakiem zdolności kredytowej konsumenta lub nieprzedstawieniem wymaganego zabezpieczenia. Pobranej opłaty jednak nie zwracają mimo, że jest to niezgodne z prawem. Wiele problemów i wątpliwości wzbudzają wysokie opłaty firm pożyczkowych z tytułu obsługi domowej pożyczki, nieadekwatne do rzeczywistego kosztu podejmowanych czynności. W opinii UOKiK-u praktyka taka może być niezgodna z prawem, ponieważ opłata za usługę powinna być skorelowana z faktycznymi kosztami ponoszonymi przez pożyczkodawcę. Okazuje się, że wciąż niewiele osób czyta treść podpisywanej umowy. Tłumaczenie pośpiechem nie wystarczy. Spotkanie z przedstawicielem firmy pożyczkowej trzeba zacząć od czytania umowy, jeżeli trzeba — nawet dwukrotnie. Widok wyłożonych na stół pieniędzy nie powinien przyspieszać załatwienia formalności. Warto też się dopytać, ile będzie kosztowało odbieranie rat, a później za każdą spłatę żądać pokwitowania i określenia aktualnego stanu zadłużenia. A już na pewno nie wolno ulegać namowom na kolejne pożyczki, gdy brakuje pieniędzy na terminowe regulowanie aktualnego zadłużenia. To najprostsza droga do wpadnięcia w pętlę zadłużenia. Zwłaszcza że rzeczywista roczna stopa oprocentowania pożyczek pozabankowych może sięgać nawet kilku tysięcy procent rocznie.
Nadzieja na niższe koszty i wyższe bezpieczeństwo
Zadłużenie w firmach pożyczkowych, mimo wysokich kosztów pożyczek stale rośnie. W roku 2014 r. wynosiło 4 mld zł — w 2012 było to 2,15 mld zł, a więc niemal się podwoiło. Wygląda też na to, że trend ten będzie kontynuowany. Osoby, których życie zmusiło do podpisania umowy z instytucją pozabankową powinny sprawdzić, które działają uczciwie, odpowiedzialnie i zgodnie z prawem. Bezpieczeństwo konsumentów na rynku pożyczek pozabankowych może się poprawić po wejściu w życie nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym i innych ustaw, której projekt w dniu 19 maja br. przyjął Rząd. Zakłada ona m.in. zwiększenie uprawnień KNF w procesie identyfikacji firm prowadzących działalność z zamiarem oszustwa, wprowadzenie mechanizmu ograniczającego wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, wprowadzenie limitu odsetek za opóźnienie spłaty pożyczki, w tym opłat windykacyjnych i odsetek od odsetek oraz określenie wymogów prawno-organizacyjnych dla przedsiębiorców udzielających kredytów konsumenckich.
NASZ CEL „Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz” to kampania społeczna, której celem jest zwrócenie uwagi na ryzyko związane z zawieraniem umów finansowych. Współorganizatorami akcji jest siedem instytucji publicznych: Bankowy Fundusz Gwarancyjny, Komisja Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów , Ministerstwo Sprawiedliwości, Narodowy Bank Polski oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na stronie kampanii www.zanim-podpiszesz.pl można wyliczyć koszt pożyczki, wyszukać podmioty objęte nadzorem oraz zapoznać się z zasadami bezpiecznego zaciągania pożyczek.
Uwaga!
Ochrona prawna konsumentów wynikająca z przepisów ustawy o kredycie konsumenckim obejmuje tylko umowy zawarte z przedsiębiorcami prowadzącymi działalność gospodarczą. Nie ma więc zastosowania wobec umów, w których stronami są konsumenci.
Uwaga!
Wszystkie koszty pożyczki powinny znaleźć się nie tylko w umowie, ale także w tzw. formularzu informacyjnym dotyczącym kredytu konsumenckiego, który powinien być udostępniony klientowi przed zawarciem umowy. Jego wzór został wprowadzony w ustawie o kredycie konsumenckim i wszyscy pożyczkodawcy muszą stosować się do tego standardu.
CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM: Najczęściej popełnianym przez pożyczkobiorców błędem jest podpisywanie umów po pobieżnym zapoznaniu się z nimi. Tymczasem trzeba je czytać dokładnie, nawet kilkakrotnie. Warto też się dopytać, jakie będą składowe kosztów obsługi przez udzielającego pożyczki. A najważniejsze jest to, że w razie wątpliwości, nie wolno składać podpisu. [FOT. FOTOLIA]
Więcej o ekonomii i finansach znajdziesz na stronach www.nbp.pl i portalu edukacyjnym www.nbportal.pl.
Projekt realizowany z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej