Japoński gigant przejmuje Optopol

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 2009-12-23 00:00

Koncern zamierza objąć 100 proc. akcji polskiej spółki, a potem wycofać ją z giełdy.

Canon oferuje akcjonariuszom ponad 30 proc. premii

Koncern zamierza objąć 100 proc. akcji polskiej spółki, a potem wycofać ją z giełdy.

Już wkrótce japońska firma Canon przejmie kontrolę nad producentem i dystrybutorem aparatury diagnostycznej — Optopol Technology. Przewiduje to umowa, którą spółki podpisały we wtorek. Tego samego dnia Canon wezwał do zapisów na sprzedaż akcji Optopolu. Po ogłoszeniu tej informacji kurs spółki notowanej na warszawskiej giełdzie skoczył o 20 proc. Niektórzy inwestorzy czuli pismo nosem wcześniej, bo już na dwa tygodnie przed ogłoszeniem oferty notowania i obroty akcjami spółki były sporo większe niż przeciętnie. Pod koniec września informowaliśmy, że na rynku pojawiły się plotki dotyczące rozmów zarządu Optopolu z Canonem.

Dobra cena

Od wczoraj już oficjalnie wiadomo, że technologiczny gigant chce przejąć ponad 14,2 mln akcji Optopolu, które dadzą mu prawo do 100 proc. głosów na walnym. Przez trzy lata w rękach obecnego prezesa spółki pozostanie jednak 10 proc. akcji.

— Na mocy kontraktu menedżerskiego, który podpisałem z Canonem, będę zarządzał Optopolem do końca 2012 r. Do tego czasu mogę też zatrzymać 10 proc. akcji— mówi Adam Bogdani, prezes i główny udziałowiec Optopolu.

Na razie w rękach prezesa znajduje się 33,42 proc. akcji. Canon zapłaci za nie po 19 zł za sztukę. Podobną cenę inwestor wynegocjował za akcję pozostałych znaczących akcjonariuszy, czyli Marcina Bogdaniego (2 mln akcji) oraz Joanny Bogdani-Wuczyńskiej (2,3 mln sztuk). Reszta akcji będzie droższa. Japoński inwestor odkupi je po 20 zł za sztukę.

— Warunki sprzedaży są bardzo korzystne. Cena przewidziana dla znaczących akcjonariuszy jest o ponad 30 proc. większa od średniej rynkowej z trzech poprzedzających miesięcy — ocenia Adam Bogdani.

Pozostali posiadacze akcji spółki zarobią więcej, bo przebicie trzymiesięcznej i sześciomiesięcznej średniej ceny rynkowej wyniesie w ich przypadku odpowiednio 41,9 proc. i 28,5 proc.

Goodbye, giełdo

Po objęciu kontroli nad Optopolem japoński inwestor wycofa go z giełdy.

— Wyjście z giełdy planujemy na 2010 r. To standardowa ścieżka rozwoju dla innowacyjnej firmy. Naszą wartością są patenty i technologie, dlatego szczególnie istotna jest dyskrecja, która chroni przed konkurencją. Giełda zobowiązuje natomiast do publikowania komunikatów z dużym wyprzedzeniem — tłumaczy prezes.

Przejęcie przez globalnego partnera da spółce szansę na rozwój na większą skalę.

— Mimo że pojawiło się więcej chętnych, wybraliśmy propozycję Canona, bo daje największe szanse na rozwój. Dzięki temu przyjaznemu przejęciu obie firmy poszerzą ofertę produktową. Liczymy też na efekt synergii technologicznej — tłumaczy Adam Bogdani, który przyznaje, że negocjacje z japońskim partnerem nie były jednak łatwe.

— Ustalenie wszystkich warunków przejęcia trwało ponad rok. M.in. dlatego, że to pierwsza tego typu inwestycja Canona w tej części Europy. Zwykle japońskie firmy zaczynają budowę od zera. Nie pomagały też różnice kulturowe — wyjaśnia Adam Bogdani.

Zapisy w ramach publicznego wezwania będą trwały od 13 stycznia do 11 lutego. Aby wezwanie zostało sfinalizowane, Canon musi kupić co najmniej 11,3 mln akcji spółki, czyli nie mniej niż 80 proc. głosów na walnym.

Agnieszka Jabłońska