Jedno OC może nie starczyć

opublikowano: 09-10-2014, 00:00

Ubezpieczyciele dbają, żeby zakres polisy OC menedżerów i OC zawodowej się nie pokrywał. Efekt? Czasem ochrony nie zapewni żadna z nich

Szef zarządzający firmą i profesjonalista wykonujący dany zawód to czasem jedna osoba. Są jednak różne polisy chroniące ich odpowiedzialność cywilną. I choć bywa, że rodzaje ryzyka wiążące się z odpowiedzialnością menedżera i zawodową są zbliżone, ubezpieczyciele dokładają starań, żeby zakresy odpowiadających im polis się nie pokrywały.

Różny zakres

Generalnie OC menedżerów zapewnia ochronę na wypadek szkód, które wynikają z błędów związanych z niewłaściwym zarządzaniem spółką, natomiast w przypadku ubezpieczenia OC zawodowej ubezpieczyciel odpowiada za szkody powstałe przy wykonywaniu czynności zawodowych.

— D&O chroni przede wszystkim osobistą odpowiedzialność menedżera z tytułu uchybień popełnionych w związku ze sprawowaniem funkcji kierowniczej, natomiast ubezpieczenia OC zawodowej dotyczą uchybień przy wykonywaniu czynności zawodowych, profesjonalnych, a nie funkcji polegającej na zarządzaniu — tłumaczy różnicę między tymi polisami Michał Molęda, główny underwriter lini OC w Leadenhall Polska.

Dobrym przykładem jest szpital, któremu przyda się zarówno jedna, jak i druga polisa. W przypadku błędu medycznego odpowiedzialność będzie zawodowa. Ale za spowodowanie niewypłacalności szpitala na skutek błędów w zarządzaniu kontraktem z NFZ do odpowiedzieaności wobec udziałowców może zostać pociągnięty dyrektor szpitala i będzie to ryzyko chronione polisą D&O.

Włodzimierz Pyszczek, dyrektor w zespole ubezpieczeń ryzyk profesjonalnych w Marsh Polska, zwraca uwagę, że w większości przypadków to, czy mamy do czynienia z D&O czy z OC zawodową, można wywnioskować z charakteru roszczenia. — Zależnie od tego, czy jest kierowane przeciwko menedżerom, czy też przeciwko samej spółce, czy jego podstawą są przepisy regulujące odpowiedzialność osób zarządzających, czy też np. roszczenie klienta o niewłaściwe wykonanie usługi — mówi Włodzimierz Pyszczek. — Roszczenia wobec menedżerów mogą wynikać z ogólnych zasad odpowiedzialności, ale częściej będą oparte na szczegółowych przepisach prawnych regulujących odpowiedzialność członków władz spółki — dodaje Adam Gmurczyk, dyrektor ubezpieczeń financial lines w AIG.

Luka w ochronie

Jednak istnieją pewne obszary działalności, gdzie rozróżnienie pomiędzy D&O a OC zawodową może być trudniejsze (na przykład branża usług zawodowych, banki, fundusze inwestycyjne) oraz profesje, w których członkowie zarządu mogą być jednocześnie osobami bezpośrednio zaangażowanymi w obsługę klienta (np. architekci czy biegli rewidencji). Mimo to ubezpieczyciele dbają o to, żeby ubezpieczenie OC menedżerów i OC zawodowej nie pokrywały tych samych ryzyk.

— Stąd też spotykamy w polisach OC zawodowej wyłączenia odpowiedzialności osób zarządzających spółką, a w polisach D&O występują niekiedy wyłączenia świadczenia usług zawodowych — mówi Włodzimierz Pyszczek. W efekcie ci, w przypadku których funkcja szefa łączy się z wykonywaniem innego zawodu, mogą potrzebować dwóch polis OC. Jednak nie to jest największym problemem.

— Znacznie większe ryzyko dla klienta wiąże się z tym, że zapisy ograniczające obu polis spowodują powstanie pomiędzy nimi pewnej luki i żadna polisa nie będzie pokrywać choćby sytuacji roszczenia wobec osoby zarządzającej z zarzutem niewłaściwego nadzoru nad wykonywaniem czynności zawodowych, np. brak odpowiedniego nadzoru nad pracownikami, brak stworzenia odpowiednich regulacji wewnętrznych czy standardów jakościowych świadczonych usług — przestrzega Włodzimierz Pyszczek.

Sylwia Kozłowska, dyrektor Departamentu ubezpieczeń OC w Gras Savoye, zwraca uwagę, że warunki D&O nie zawierają już wyłączenia odpowiedzialności zawodowej.

— Budziło ono liczne kontrowersje, dlatego przestało być przez ubezpieczycieli stosowane — twierdzi Sylwia Kozłowska.

Michał Molęda tłumaczy jednak, że nawet jeśli to wyłączenie nie funkcjonuje w OWU, ubezpieczyciele nadal dodają je przy ubezpieczaniu spółek, w przypadku których ryzyko odpowiedzialności zawodowej jest największe. Dotyczy to np. funduszy inwestycyjnych, pośredników finansowych czy banków. Ponadto również przy braku takiego jednoznacznego wyłączenia w warunkach D&Omożna wyczytać je z postanowienia definiującego zakres ochrony tej polisy. W każdych OWU mówi ono o odpowiedzialności z tytułu roszczeń, których podstawą jest czyn bezprawny wynikający z uchybienia przy sprawowaniu funkcji członka władz. W związku z tym w przypadku roszczenia o charakterze OC zawodowej ubezpieczyciel D&O może stwierdzić, że nie wynika ono z funkcji zarządczej w spółce czy funkcji członka władz. I odmówić jakiejkolwiek odpowiedzialności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Jedno OC może nie starczyć