Jedziesz na święta?Zadbaj o kolekcję

Ewa Bednarz
opublikowano: 23-12-2011, 00:00

Większość ubezpieczycieli zgadza się na objęcie polisą dzieł sztuki, ale jej warunki nie zawsze zadowolą kolekcjonera. Trzeba szukać odpowiednich ofert

Limity odpowiedzialności stosowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe w odniesieniu do dzieł sztuki pozwalają ubezpieczyć np. obrazy na standardowych warunkach, jeśli ich wartość nie przekracza 30-40 proc. sumy ubezpieczenia ustalonej na pozostałe ruchomości. W takiej sytuacji nie trzeba nawet płacić podwyższonej stawki.

Pamiętaj o wycenie

Większość ubezpieczycieli wymaga przedstawienia oryginałów rachunków lub wyceny rzeczoznawcy, a nawet jeśli nie wymagają, warto takie dokumenty mieć, ponieważ ubezpieczyciele nie biorą pod uwagę wartości kolekcjonerskiej przedmiotów i w razie kradzieży pokryją tylko koszty materiałów. Odszkodowanie za płótno i ramę z pewnością nie zrekompensuje straty np. obrazu Brandta. Dokumentów potwierdzających wartość dzieła czy kolekcji nie powinno się jednak trzymać we własnym mieszkaniu. Deponując je poza miejscem zamieszkania, będziemy mieli pewność, że w razie pożaru lub kradzieży nie zginą wraz z dziełami sztuki. Przy wyborze polisy należy sprawdzić listę ryzyk, które nie są objęte ochroną. Najbardziej korzystnym dla ubezpieczonych jest wariant obejmujący ryzyka wszystkie. W takim wypadku ubezpieczyciel odpowiada prawie za wszystkie szkody.

— Dzieła sztuki to specyficzny, unikatowy przedmiot ubezpieczenia, którego wartość określana jest w bardzo indywidualny sposób. Dlatego równie istotne jest sprawdzenie, jak definiowana jest wartość ubezpieczeniowa dzieł sztuki, czyli na jakiej podstawie w przypadku szkody określona zostanie wysokość odszkodowania — mówi Anna Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń majątkowych w AXA TUiR.

Radzi również sprawdzić, jakie sposoby określenia wysokości odszkodowania ubezpieczyciel przewidział dla tej grupy obiektów, np. na podstawie wartości rzeczywistej, odtworzeniowej czy deklarowanej.

Pamiętaj o zabezpieczeniach

W wielu produktach dostępnych na rynku ubezpieczyciele przy wypłacie odszkodowania uwzględniają jedynie koszty restauracji. Jednak nie zawsze restauracja jest w stanie przywrócić wartość dzieła sprzed szkody. Dobrze jest więc także doczytać, czy ewentualne zmniejszenie wartości dzieła utrzymujące się po restauracji jest objęte ochroną.

— Koniecznie należy także dowiedzieć się, czy w polisie przewidziana jest tzw. franszyza redukcyjna (udział własny), czyli kwota, o którą zostanie pomniejszone odszkodowanie. Ważnym jest także zapoznanie się z obowiązkami nakładanymi przez ubezpieczyciela na ubezpieczającego, np. wymagane zabezpieczenia przed kradzieżą — mówi Anna Świątek.

Zabezpieczenia to oczywiście zamek, alarm i okna antywłamaniowe. Wymogi dotyczące zabezpieczenia mieszkania mogą być bardzo różne. TUiR Warta w swoim ubezpieczeniu Dom Serwis wszelkie zbiory kolekcjonerskie, broń, dzieła sztuki czy biżuterię traktuje jako ruchomości domowe specjalne. Warunkiem objęcia ich ubezpieczeniem jest dodatkowe zabezpieczenie mieszkania lub domu. Musi być on wyposażony w system alarmowy z monitoringiem sygnalizującym włamanie lub napad w miejscu odległym od chronionego przedmiotu ubezpieczenia (np. wartownia portiernia, firma ochrony mienia) z włączeniem do akcji załóg interwencyjnych lub stałym dozorem domu lub konkretnego lokalu. Klient musi też mieć pisemną umowę z firmą ochrony mienia. W przypadku ubezpieczeń dzieł sztuki trzeba się liczyć z opłacaniem wyższej składki. Ubezpieczenie od kradzieży kosztuje około 0,6-1,2 proc. sumy ubezpieczenia, w przypadku dzieła sztuki może jednak wzrosnąć do 2,8-3,2 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu