Jelfa dała zarobić 40 proc.
Jednymi z niewielu walorów, które opierają się złej koniunkturze na warszawskiej giełdzie i stale wzmacniają swoją wycenę, są papiery Jelfy. Cena akcji spółki z Jeleniej Góry rośnie bez przerwy od października, kiedy osiągnęła dno na poziomie 29 zł. Obecnie wartość walorów producenta leków kształtuje się na poziomie 40 zł, co oznacza blisko 38-proc. stopę zwrotu z inwestycji w te papiery w okresie czterech miesięcy.
Inwestorzy nie przejęli się nawet okresowym spadkiem wyniku finansowego. W czwartym kwartale ubiegłego roku spółka osiągnęła stratę netto na poziomie 2,45 mln zł. Nie przeszkodziło to w wypracowaniu niemal 18 mln zł zysku netto narastająco w ubiegłym roku, co daje progres rzędu 68 proc. wobec analogicznego okresu 1999 roku. Jelfa może się pochwalić skutecznym powrotem na rynki wschodnie. Eksport spółki zwiększył w ubiegłym roku o blisko 30 proc. Poprawa jej kondycji jest niewątpliwie jednym z czynników wpływających na wycenę rynkową. Rynek pozytywnie odniósł się do sfinalizowania transakcji z Farmacolem. Jednak obecnie wydaje się, że na wartość akcji szczególnie korzystnie wpłynęła decyzja Rady Ministrów o niepublicznym zbyciu pakietu akcji producenta farmaceutyków. Mimo to rychłego zaangażowania inwestora w spółkę nie należy się spodziewać.
Jelfa podała do wiadomości prognozę wyników na rok 2001. Prognozowane przychody ze sprzedaży spółki kształtują się na poziomie 252 mln zł, zysk brutto ma wynieść 44 mln zł, a zysk netto 28 mln zł. Wydatki inwestycyjne Jelfy mają pochłonąć 61 mln zł. Największą część tej kwoty stanowią nakłady na reklamę i amortyzację majątku.
Kurs akcji spółki bez przeszkód zmierza do oporu na poziomie 42 zł. Jeśli utrzyma się dotychczasowy poziom aktywności strony popytowej, cena powinna bez problemów przekroczyć wspomnianą barierę.