Jen umocnił się po komentarzach przedstawiciela rządu

PRZEDSIĘBIORSTWO PRODUKCYJNO-HANDLOWE ELEKTROMONTAŻ-EXPORT S.A.
opublikowano: 2002-02-06 10:26

LONDYN (Reuters) - W środę rano kurs jena spadł do najniższego poziomu od tygodnia wobec dolara, ale potem umocnił się, gdy jeden z japońskich polityków zasugerował, że rząd nie akceptuje tak szybkiej deprecjacji waluty.

Jen pogłębił spadki, gdy agencja Standard & Poor's, która we wtorek obniżyła ratingi dla siedmiu japońskich banków, zapowiedziała dalsze redukcje, jeżeli rząd nie podejmie działań mających naprawić ich kondycję finansową.

Jednak wiceminister finansów Haruhiko Kuroda powiedział, że z uwagą obserwuje sytuację na rynkach walutowych, co inwestorzy odczytali jako ostrzeżenie przed zbyt szybkim osłabianiem jena.

"Jen spadł po komentarzu S&P i spekulacjach przed posiedzeniem rady Banku Japonii" - powiedział Derek Halpenny, ekonomista Tokyo-Mitsubishi.

"Jednak Kuroda to główna osoba, która w japońskim rządzie wpowiada się na temat polityki wobec jena. Wyraźnie zasugerował on, że poziom 135 jenów wobec dolara to na razie dolny limit" - dodał.

Dealerzy podejrzewają, że japońskie ministerstwo finansów nie chce dopuścić do znaczego spadku waluty przed spotkaniem grupy siedmiu najbogatszych krajów świata (G7) w piątek i uniknąć w ten sposób krytyki, że stara się w ten zwiększyć konkurencyjność swojej gospodarki.

Kurs dolara wzrósł do 134,36 jena, jednak potem osłabł i o godzinie 10.20 kosztował 133,73 jena.

W czwartek i piątek odbędzie się kolejne posiedzenie rady Banku Japonii. Większość analityków nie oczekuje by BOJ zmienił politykę pieniężną. Nie można jednak wykluczyć, że bank zwiększy zakup rządowych obligacji do jednego biliona jenów miesięcznie zwiększając podaż pieniądza.

Za euro płacono 86,65 centa. Kurs europejskiej waluty był słaby z powodu informacji o wzroście bezrobocia w Niemczech o 31.000 osób w styczniu.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))