Cztery polskie fundusze inwestycyjne rozpoczną due diligence w TU Universum-Życie, do niedawna Daewoo-Życie. Prezes spółki twierdzi jednak, że wejście inwestora nie jest konieczne natychmiast, bo firma ma wystarczające kapitały.
Universum-Życie to dawne Daewoo-Życie. Jego główni akcjonariusze, czyli Daewoo-FSO (50 proc. akcji) i Daewoo TU (17,2 proc.), mają kłopoty finansowe i starają się znaleźć kupca na posiadane walory.
— Daewoo Towarzystwo Ubezpieczeniowe jest zainteresowane sprzedażą akcji Universum-Życie — twierdzi Grzegorz Dworak, przewodniczący zarządu komisarycznego Daewoo TU.
Towarzystwem zainteresowane są fundusze inwestycyjne.
— W najbliższych dniach cztery polskie fundusze inwestycyjne rozpoczną due diligence w spółce — potwierdza Anatol Adamski, prezes Universum-Życie.
Badanie przeprowadzi BRE Corporate Finance. Według Anatola Adamskiego, fundusze rozważają przejęcie po 10-15 proc. akcji. Jeżeli dogadają się z właścicielami, odkupią walory Daewoo-FSO i DTU. W akcjonariacie pozostanie AICE Polska, mająca 32,7 proc. akcji
Dla funduszy zakup akcji towarzystwa byłby tylko inwestycją portfelową, po wzroście wartości Uniwersum sprzedadzą walory inwestorowi branżowemu.
Universum-Życie specjalizowało się w ubezpieczeniach samochodowych. W związku ze spadkiem sprzedaży aut w ciągu trzech kwartałów 2001 r. przypis składki towarzystwa spadł w stosunku do tego samego okresu 2000 r. z 20,7 do 16,1 mln zł.
— Aby zahamować trend spadkowy nastawiamy się na grupowe ubezpieczenia typu Rodzina i Pracownik. Możemy tworzyć bardzo małe grupy, nawet dwuosobowe, — twierdzi prezes.
Spółka zrezygnowała z nie najlepiej kojarzącej się nazwy Daewoo i promuje nowe logo. Anatol Adamski liczy na to, że towarzystwo zdoła w 2002 r. odrobić straty spowodowane spadkiem sprzedaży aut.
Prezes zapewnia, że spółka ma stabilną sytuację finansową. Strata techniczna spadła z 568 tys. zł na koniec września 2000 r. do 97 tys. zł po trzech kwartałach 2001 r. Zysk spółki wzrósł z 17 tys. zł do ponad miliona zł.
Kapitał zakładowy Universum wynosi 14,5 mln zł.
— Spółka ma wystarczające kapitały, które pozwalają na rozwój przez rok bez konieczności wejścia inwestora. Nawet gdy podwoimy przypis składki, będziemy spełniać wskaźniki bezpieczeństwa. Kupno akcji przez inwestora nie jest więc sprawą nie cierpiącą zwłoki — zapewnia Anatol Adamski.