Jest dynamika, będzie drożej

BMK
opublikowano: 19-01-2007, 00:00

Nie ma zagrożeń dla wzrostu gospodarczego w 2007 r. Niebezpieczeństwo czai się w cenach.

Nie ma zagrożeń dla wzrostu gospodarczego w 2007 r. Niebezpieczeństwo czai się w cenach.

PKB rósł w 2006 r. w szybkim tempie i nie powinniśmy się bać, że w 2007 r. będzie inaczej.

— Nie wiadomo dokładnie, czy będzie to 4,5 proc. wzrostu, 5 czy 6 proc. Ale nie ma wątpliwości, że dla gospodarki będzie to dobry rok — powiedział Witold Orłowski, ekonomista PricewaterhouseCoopers, podczas seminarium Instytutu Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk.

Według Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. A. Smitha (CAS), tak dobre wyniki w skali makro są zasługą zmian zachodzących w skali mikro.

— To dzięki przedsiębiorczości naszych firm, które doskonale dają sobie radę, mimo że politycy w ogóle nie pomagają — uważa ekspert CAS.

Ryszard Petru z Banku BPH uważa, że przewidywany na ten rok wysoki, 6-procentowy poziom wzrostu PKB, jest bliski gospodarce, która zaczyna się przegrzewać.

— Nie wierzę, by Polska mogła rozwijać się w tym tempie bezinflacyjnie. Pytanie tylko, kiedy to tempo przełoży się na indeksy cen — dodaje Ryszard Petru.

O tym, że presja inflacyjna — mimo że wolno — ciągle rośnie przypomniał Dariusz Filar z Rady Polityki Pieniężnej. Przestrzegał w tym kontekście przed powielaniem zachowań władz monetarnych Anglii czy Słowacji, które przez zbyt długie oczekiwanie na odbicie inflacji dopuściły do jej znacznego podskoczenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Polecane