Jest kandydat na akcje KPPD

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2005-12-09 00:00

Tajemniczy inwestor zgłosił zamiar odkupienia akcji firmy ze Szczecinka od skarbu państwa. Główny udziałowiec zapewnia, że to nie on.

Niewykluczone, że dojdzie do zmian w akcjonariacie Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego (KPPD), przetwórcy drewna ze Szczecinka.

— Do ministerstwa wpłynął list intencyjny od inwestora zainteresowanego kupnem akcji KPPD. Jest on ważny do lutego 2006 r. — mówi Magdalena Nienałtowska z biura prasowego Ministerstwa Skarbu Państwa.

Prezes zaskoczony

W rękach państwa pozostała resztówka akcji KPPD, stanowiąca 15,68 proc. kapitału.

— Jestem zaskoczony tą informacją. Nie wiem, kto mógł złożyć ofertę. Na pewno nie zrobiło tego Drembo — komentuje Longin Graczkowski, prezes KPPD.

Drembo, spółka założona przez kadrę zarządzającą i pracowników przedsiębiorstwa ze Szczecinka, kontroluje 49,99 proc. akcji.

— Jakieś półtora roku temu Drembo proponowało resortowi skarbu odkupienie resztówki, ale nie był on zainteresowany taką transakcją — dodaje Longin Graczkowski.

Teraz Drembo po prostu nie ma pieniędzy. Zresztą rozstrzygnięć w sprawie resztówki nie należy się spodziewać szybko.

— W krótkim terminie nie będzie decyzji w tej sprawie — twierdzi Magdalena Nienałtowska.

Wykorzystać dekoniunkturę

Komu może zależeć na walorach spółki notowanej na bardzo mało płynnym rynku CeTO?

— Nasze notowania ostatnio spadły w związku z gorszą sytuacją w branży. Może ktoś chce to wykorzystać, aby tanio kupić akcje — uważa prezes KPPD.

W związku z tanim euro i droższym drewnem spółka szacuje, że zarobi w tym roku mniej więcej połowę tego, co w ubiegłym (7,6 mln zł). Jej wartość rynkowa obniżyła się do niewielu ponad 20 mln zł. Tymczasem inwestycje w produkcję wyrobów wysoko przetworzonych, takich jak panele, listwy podłogowe czy suszarnie tylko w ostatnich dwóch latach wyniosły łącznie 34 mln zł. Głównie ze środków własnych.

— W przyszłym roku odpoczniemy od inwestycji i wznowimy je w 2007 — zapowiada Longin Graczkowski.

Prezes myśli np. o produkcji płyty klejonej. Jeśli koniunktura będzie dobra, to inwestycje zostaną wsparte nową emisją akcji, a spółka przeniesie się na giełdowy parkiet.