Jest popyt na akcje banku centralnego Szwajcarii

opublikowano: 19-09-2017, 11:48
aktualizacja: 19-09-2017, 11:51

Wbrew oczekiwaniom, akcje banku centralnego Szwajcarii (SNB) mocno drożeją w tym roku. Niektórzy twierdzą, że inwestorzy traktują je jak obligacje.

Akcje banku centralnego Szwajcarii zdrożały ponad dwukrotnie od początku roku. 14 września ich kurs osiągnął maksimum, dochodząc do 3825 CHF (14267,22 zł). To budzi zdziwienie, biorąc pod uwagę, że ok. 48 proc. akcji banku jest w rękach prywatnych inwestorów, a bank jest krytykowany za politykę inwestycyjną i zmiany wyceny franka.

Alexander Koch, ekonomista Raiffeisen Schweiz i były akcjonariusz SNB uważa, że jedynym rozsądnym wyjaśnieniem jest to, iż inwestorzy traktują akcje banku jak namiastkę obligacji. Wskazuje, że deprecjacja franka zwiększa prawdopodobieństwo wypłaty dywidendy przez SNB.

- Nic specjalnie ekscytującego, ale wciąż lepsze niż nudne, stare obligacje skarbowe – podsumował. 

Rentowność obligacji Szwajcarii spadła poniżej zera, częściowo w związku z apetytem na tzw. bezpieczne przystanie.

Bank centralny Szwajcarii, którego wartość rynkowa to 375 mln CHF, przez ostatnią dekadę, z wyjątkiem 2014 roku, wypłacał 15 CHF dywidendy na akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Jest popyt na akcje banku centralnego Szwajcarii