Rada ma powstać w lutym lub marcu przyszłego roku, do połowy stycznia
Bielecki będzie bowiem pełnił jeszcze funkcję prezesa banku Pekao. W jej skład
będzie wchodzić kilkunastu ekonomistów, zarówno bankowych jaki akademickich. Jak
nieoficjalnie mówią rozmówcy Radia PiN stworzenie Rady Gospodarczej ma pozwolić
"zagospodarować" Jana Krzysztofa Bieleckiego przez Platformę Obywatelską i
wdrożyć go w rządowe tajniki. Szefowanie Radzie Gospodarczej przy premierze ma
także umożliwić Bieleckiemu wyjście z roli "nieoficjalnego doradcy" Donalda
Tuska i wywieranie większego wpływu na politykę gospodarczą rządu.
Politycy sa nieco zaskoczeni tą informacją. Wiekszość stawiała na
to, że Jan Krzysztof Bielecki trafi do RPP, a potem zostałby prezesem NBP. I
wnioskują, że skoro ma przewodniczyć Radzie Gospodarczej, to postawiono raczej
na dalszą polityczną ścieżkę jego kariery i ewentulane ponowne objecie
stanowiska premiera po Donaldzie Tusku.
Poseł PiS Paweł Poncyliusz uważa ze nowe stanowisko Bielckiego ma ułatwić jego akceptację przez niechętną mu część PO.