Jest tu miejsce dla skandynawskich marek

Emil Górecki
opublikowano: 2006-05-29 00:00

Polskiego rynku już nie można sobie wyobrazić bez inwestycji z północnej Europy.

Polacy mieszkają w domach budowanych przez firmę Skanska, które urządzają sprzętem z sieci IKEA, tankują na stacjach Statoil, rozmawiają przez komórki Nokii czy Ericssona. Skandynawskie marki są już w Polsce rozpoznawalne. Wywalczyły sobie na naszym rynku silną pozycję.

Skandynawia, ze względu na swe niedalekie położenie geograficzne i interesującą ofertę inwestycyjną, jest dla Polski naturalnym partnerem gospodarczym. Skandynawowie to około 10 proc. aktywnie działających inwestorów zagranicznych. W Polsce działa ponad 1,8 tys. skandynawskich firm, z czego 171 zainwestowało tu powyżej 1 mln dolarów. Łączna wartość ich inwestycji to ponad 7,4 mld dolarów.

— Główne obszary inwestycyjne Skandynawów w Polsce to energetyka i petrochemia, przemysł spożywczy, drzewny, budownictwo, telekomunikacja i IT, finanse i bankowość, ochrona środowiska, rybołówstwo i budowa statków — wylicza Mats Johannson, prezes Skandynawsko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Początki telefonii

Inwestycje naszych północnych sąsiadów w Polsce nie zaczęły się od lat dziewięćdziesiątych. Niektóre, prężnie działające dziś firmy pojawiły sie tu o wiele wcześniej. Ericsson wkroczył na polski rynek w 1904 roku, kiedy to uruchomił w Warszawie pierwszą centralę telefoniczną przy Zielnej. W kolejnych latach powstawały następne. Po odzyskaniu niepodległości, polski rząd wraz z kapitałem Ericssona uruchomił dwie spółki telefoniczne. Można więc powiedzieć, że początki branży telekomunikacyjnej w Polsce są ściśle związane z tą szwedzką firmą.

Dziś Ericsson buduje sieci GSM i UMTS dla polskich operatorów. Na jej zlecenie działa firma Ericpol w Łodzi. Zatrudnia 300 inżynierów, którzy piszą programy do systemów mobilnych. Firma w Polsce zatrudnia jeszcze 350 osób. Ponadto na jej zlecenie produkuje firma Flextronic z Tczewa. Obie spółki projektują i produkują dla zaspokojenia światowych potrzeb firmy.

— Rok 2005 zamknął się rekordowym wynikiem sprzedaży dla naszej firmy w ostatnich latach — mówi Lars E. Svensson, prezes Ericssona.

Branża teleinformatyczna ma przed sobą bardzo dobry czas. Telekomunikacja rozwija się i inwestuje w rozwój sieci nowej generacji. Ericsson podpisuje kolejne umowy na budowę sieci 3G, a także modernizacji sieci stałych.

— Rozwój aplikacji opartych na sieciach 3G to jeden ze strategicznych kierunków sprzedaży firmy — mówi Lars E. Svensson.

Zbudują domy i drogi

Innym, ważnym obszarem inwestycyjnym firm skandynawskich jest budownictwo. Takie marki jak Consolis, Skanska czy Lindab na stałe zagościły już na polskim rynku. Skandynawowie mają nowoczesne technologie, Polacy — duże potrzeby inwestycji infrastrukturalnych. To, zdaniem przedstawicieli firm budowlanych, będzie napędzało koniunkturę.

— Polska to blisko czterdziestomilionowy kraj, w którym, w porównaniu ze średnią europejską, brakuje lokali mieszkalnych i infrastruktury. Pozwala to optymistycznie patrzeć na rozwój branży, w której pracujemy — mówi Anna Matelska z firmy Lindab.

Firma jest na polskim rynku od 1992 roku. Ma dwa zakłady z nowoczesnymi liniami produkcyjnymi do przetwarzania stali. Firma zainwestowała w Polsce 10 mln euro i zapowiada, że na tym nie poprzestanie.

— Duży potencjał jest dziś hamowany przez problemy administracyjne i zasobność polskiego portfela. Ale na rozwój infrastruktury wpływają też takie czynniki, jak dostępność kredytów hipotecznych i fundusze unijne. W przyszłość patrzymy z optymizmem, ale życzylibyśmy sobie jak najmniejszej ingerencji politycznej w gospodarkę — mówi Anna Matelska.

Północ Europy przez wieki była nieprzyjazna dla człowieka. Dzięki temu do dziś kraje skandynawskie mogą się cieszyć bogatymi lasami, a co za tym idzie — silnym sektorem przetwórstwa drzewnego. Najbardziej rozpoznawalną marką tej gałęzi jest szwedzka IKEA, producent mebli i wyposażenia wnętrz. Poza nią także m.in. producenci papieru Stora Enso i Myllykoski.

— Nasza firma zatrudnia w Polsce około 8 tys. pracowników. Wartość naszego eksportu to ponad 3,5 mld zł, a importu około 500 mln zł — mówi Joanna Łozińska z IKEA.

IKEA prowadzi w Polsce szeroką działalność gospodarczą i inwestycyjną. Jest także, za pośrednictwem firmy Inter IKEA Centre Polska, inwestorem i deweloperem działającym na rynku inwestycji komercyjnych. Jednak jest znana przede wszystkim ze swoich żółto-niebieskich sklepów i prostych, funkcjonalnych mebli.

— Wartość inwestycji grupy IKEA w Polsce do końca 2004 roku wyniosła 2,5 mln zł. Stawia to firmę na jednym z czołowych miejsc wśród inwestorów zagranicznych w naszym kraju — twierdzi Joanna Łozińska.

Ropa i paliwo

Skandynawowie wkroczyli na nasz rynek także z przemysłem petrochemicznym. Jednym z największych koncernów paliwowych jest w Polsce spółka córka norweskiego Statoil, założona w 1992 r. Statoil Polska. Ma ona około 230 stacji benzynowych w ponad 100 miastach.

— Do 2011 r. firma zamierza zwiększyć sieć do 400-450 stacji. Proces ten poprowadzimy równolegle dwoma kanałami: przez budowę własnych i zwiększanie liczby stacji franczyzowych — zapowiada Krystyna Antoniewicz-Sas ze Statoil Polska.

Statoil dba o jakość swoich produktów i monitoruje ich jakość na wszystkich etapach dystrybucji.

— Nasza firma pierwsza i jak dotąd jedyna z detalicznych dostawców paliw w Polsce poddała swe produkty zewnętrznej, dobrowolnej kontroli jakości. Od czerwca 2002 r. kontrolerzy mogą składać niezapowiedziane wizyty na wszystkich stacjach naszego koncernu i badać wszystkie rodzaje benzyny, olej napędowy i autogaz — tłumaczy Krystyna Antoniewicz-Sas.

Jak w banku

Mimo że bankowość pozostaje jeszcze tradycyjną domeną Szwajcarów, to banki skandynawskie zdobyły sobie zaufanie klientów. Na polskim rynku działają już Nordea Bank, Danske Bank, Handelsbanken Poland czy Jyske Bank.

— Danske Bank przyszedł do Polski za swoimi klientami. Kiedy zaczynaliśmy naszą działalność w Polsce, było tu już dużo spółek skandynawskich koncernów, które chciały być obsługiwane przez nasz bank — mówi Maciej Sameniuk, prezes zarządu banku.

Danske ma nadzieję na intensywny rozwój. W tym roku bank ten otworzył oddział, planowane są kolejne inwestycje.

— Nasza oferta skierowana jest głównie do firm północnoeuropejskich obecnych w Polsce. Jest ich coraz więcej, co dobrze nam rokuje. Naszymi klientami są też inne firmy — mówi Maciej Sameniuk.